Biologiczny Żyd. Eustace Mullins

Biologiczny Żyd
Źródło: https://archive.org/details/Mullinseustace-TheBiologicalJew1967Incl.Biblio.pdf
Tłum. Ola Gordon.
a229
Poświęciłem 20 lat na studiowanie problemów, jakie stwarza ludzka natura oraz nad przyczynami rozkładu i upadku wielkich imperiów. Zauważyłem, że przez blisko 5 tysięcy lat zanotowanej ludzkiej historii występuje pewne zadziwiające zjawisko. Przez 20 lat przestudiowałem mnóstwo materiałów, dotyczących różnych cywilizacji. Porównywałem fakty, aby znaleźć dla nich jakiś wspólny mianownik, który mógłby pomóc zrozumieć ten fenomen. Wziąłem również pod uwagę takie czynniki jak wpływ środowiska, ludzką naturę i pewne modele zachowań człowieka.
Dla porównania przestudiowałem też wspólne zjawiska występujące w świecie zwierzęcym i roślinnym. Studia nad materią ożywioną pozwoliły mi znaleźć wspólny mianownik dla zwierząt i roślin oraz nasunęły mi pewne wnioski dotyczące istnienia podobnego czynnika również we wszystkich cywilizacjach. Nikt przede mną nie próbował zastosować analizy porównawczej tego powszechnie występującego i naturalnego zjawiska do badań nad przyczynami degeneracji i upadku imperiów.
Czynnikiem tym było pasożytnictwo. Jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin medycyny w ubiegłym wieku była parazytologia. Odkryto, że jedną z najważniejszych przyczyn ludzkich chorób są pasożyty. Można było oczekiwać, że ktoś wreszcie zainteresuje się analogicznym zjawiskiem występującym w historii ludzkości, które mogło prowadzić w rezultacie do chorób i śmierci cywilizacji. Należało oczekiwać, że autopsja pogrzebanych imperiów doprowadzi wcześniej czy później badaczy do konkluzji, że pasożytnictwo było również przyczyną degeneracji i upadku ludzkich cywilizacji.
Niestety, w całej Bibliotece Kongresu nie znalazłem ani jednej pracy, która dotyczyłaby analogicznych społecznych skutków pasożytnictwa w cywilizacji ludzkiej. Istnieją setki prac badawczych, zajmujących się medycznymi aspektami pasożytnictwa, ale ani jednej dotyczącej równie groźnych jego skutków społeczno-ekonomicznych. Pytanie dlaczego?
Dlaczego tysiące badaczy, szukających desperacko jakiegoś tematu dla swojej dysertacji doktorskiej, nie dostrzegło zjawiska jakim był widoczny destrukcyjny wpływ grup pasożytniczych na cywilizacje?
Spróbujmy znaleźć jakieś najprostsze wytłumaczenie które pozwalałoby nam zrozumieć opisaną sytuację. Odpowiedź jest prosta. Grupy pasożytnicze zdominowały świat naukowy i akademicki. Nie tolerują one żadnych studiów akademickich, które zagrażałyby ich dominującej pozycji. Zapytajmy czy ten wniosek nie idzie za daleko? Spróbujmy więc znaleźć inne wytłumaczenie, które lepiej wyjaśniałoby omawiane zjawisko. Zacznijmy od powszechnie akceptowanych faktów. Po pierwsze, wiemy na pewno, że pasożytnictwo wśród ludzi występuje. Po drugie, grupy pasożytnicze są świetnie zorganizowane i zarządzane oraz spójne wewnętrznie. Po trzecie, pasożyt dla utrzymania swojej pozycji musi sprawować pewien rodzaj kontroli nad swoim gospodarzem, ponieważ żaden gospodarz z własnej woli nie tolerowałby obecności pasożyta. Jedna z form kontroli polega na kontrolowaniu wszystkiego co gospodarz myśli, czyta, ogląda, uczy się oraz jaką lubi rozrywkę.
Studia parazytologii miały tak fantastyczne osiągnięcia w XX wieku, że wydawało się, iż nie trzeba wielkiego wysiłku, aby sformułować społeczną teorię grup pasożytniczych w cywilizacji ludzkiej. Jednakże, zjawisko to było tak zaciemnione, że musiałem poświęcić 5 lat studiów na sformułowanie tej teorii. Zdaje sobie sprawę, że poprzez swoją pracę uchyliłem jedynie nieco drzwi dla przyszłych badaczy którzy będą mogli zastosować moją teorię do badań, które rzucą więcej światła na ten ludzki problem. Myślę, że ta teoria, będzie mogła mieć zastosowanie w takich dziedzinach jak socjologia, historia, prawo i w badaniach nad władzą.
27 września 1967 r. – Eustace Mullins, Waszyngton, DC
PASOŻYT – (Rozdział I)
Większość z nas myśli o pasożycie jako o czymś wstrętnym, czego życiowa rola polega na żywieniu się na koszt innego organizmu. Dlatego kiedy ten termin zastosujemy do ludzi – ma on zawsze pejoratywne znaczenie. Również w świecie roślinnym i zwierzęcym termin ten źle się kojarzy. Oto jakie definicje pasożyta można znaleźć w The Oxford English Dictionary (1933):
1. Ktoś lub coś, co żywi się cudzym kosztem a co przynosi hańbę.

2. W biologii – zwierze lub roślina, która żyje na innym organizmie (zwanym gospodarzem) i pobiera z niego życiodajne soki.

3. Osoba, która zachowuje się jak odpowiednik pasożyta w świecie roślinnym lub zwierzęcym.
Z powyższego wynika, że pasożyt jest czymś negatywnym, co żyje na koszt innego organizmu, zwanego gospodarzem, i że termin ten stosuje się również w odniesieniu do osób, które prowadzą analogiczny tryb życia wśród ludzi jak pasożyty w naturze.
W czasie studiów nad ludzkością odkryliśmy, że istnieje pewna grupa, która ciągle pojawia się w źródłach dotyczących wielkich cywilizacji. Grupa ta jest powszechnie znienawidzona, ale zawsze tkwi w samym środku społeczeństwa, które jej nie lubi, a po każdej próbie pozbycia się jej, uparcie powraca na stare miejsce, nie bacząc na koszta. Prowadzi ona klasyczny pasożytniczy tryb życia na koszt innych.
W Encyclopedia Britannica można znaleźć następującą definicje pasożytnictwa:
“Pasożytnictwo – jednostronna relacja żywicielska pomiędzy dwoma różnymi organizmami, mniej lub bardziej szkodliwa a często nawet wyniszczająca dla gospodarza, w której cały wysiłek pasożyta koncentruje się na pobieraniu pokarmu, w rezultacie czego występuje często zjawisko uprymitywnienia lub degeneracji”.
W źródłach wielu cywilizacji wykryliśmy istnienie grupy pasożytniczej, której wpływ na społeczeństwo, będące jej gospodarzem, okazywał się być fatalny, ponieważ powodował fundamentalne zmiany warunków życia ludzi, których cała energia została skierowana na wykarmienie pasożytów. Następowały zmiany we wszystkich aspektach ludzkiej egzystencji, które powodowały osłabienie społeczeństwa aż do punktu kiedy następowało załamanie. Ponieważ Encyclopedia Britannica całkowicie odnosi się tylko do czysto biologicznych warunków pasożytnictwa w świecie roślinnym i zwierzęcym, występują przypadki, gdzie pasożyty osłabiają jedynie organizmy, ale nie prowadzą bezpośrednio do ich śmierci w określonym odstępie czasu. Osobiście znalazłem jednak wiele przypadków w świecie roślin i zwierząt, kiedy to kończyło się fatalnie dla organizmu żywiciela, chociaż uczony autor artykułu, dotyczącego tego hasła w powyższej encyklopedii, nie wspomina o tym.
W przypadku ludzi odkryliśmy, że grupy pasożytnicze w społeczeństwie są oskarżane przez wyżej moralnie stojące jednostki społeczeństwa-gospodarza, ponieważ ulegają wszystkim znanym rodzajom degeneracji. Powody tego są oczywiste. Jak wspomina Encyclopedia Brittanica, pasożytniczy tryb życia prowadzi do degeneracji – ponieważ pasożyty nie wysilają się, aby aktywnie zdobywać środki do życia, mają mnóstwo czasu i energii, aby poświęcić się najbardziej ohydnym działaniom, demoralizującym członków społeczeństwa-gospodarza.
Encyclopedia Brittanica mówi również o tym, że istnieją specyficzne miejsca w organizmie, gdzie pasożyty się zagnieżdżają. Ponieważ pasożyt zredukował swoje cele do przejmowania pokarmu, musi więc znaleźć takie miejsce w organizmie, gdzie jest to najłatwiejsze i skąd gospodarz nie będzie go mógł łatwo usunąć. W rezultacie, pasożyty zwykle lokują się w organach dostarczających organizmowi pożywienie lub w pobliżu organów reprodukcyjnych. Według Webster’s Third International Dictionary, pasożyty wykazują zwykle pewien stopień strukturalnej modyfikacji, w zależności od tego gdzie się umiejscawiają.
ZDOLNOŚĆ DO MODYFIKACJI
Ta właściwość jest ważną cechą grup pasożytniczych w historii ludzkości. Wykazywały one zadziwiającą zdolność do zmian i przystosowania się, niezbędnych do osiągnięcia pasożytniczego celu. Wypracowały one niezwykle wyrafinowane i skomplikowane techniki i metody, pozwalające im pozostawać przy gospodarzu i żyć na jego koszt.
Wypracowały one niesamowite zdolności adaptacyjne, przejawiające się w wielu formach, aby pozostawać w określonym miejscu. Według Webster’s Third International Dictionary, “pasożyt w społeczeństwie przypomina pasożyta biologicznego w uzależnieniu swojej egzystencji od kogoś innego, bez użytecznego i odpowiedniego uczestniczenia w wysiłkach utrzymania się (według Francois‟a Bondy, takim pasożytem na całym kraju jest wielkie miasto).
Ten czynnik odgrywa niezwykle ważną rolę w upadku cywilizacji. Studiując historię odkryliśmy, że grupy pasożytnicze nigdy nie dokładają się i nie wykazują wdzięczności swojemu gospodarzowi. Czy możemy się więc dziwić, że motto to pojawia się ciągle w ich literaturze.
Możemy teraz zapytać czytelników, czy wiecie jaka to grupa pojawia się ciągle na przestrzeni tysiącleci w różnych cywilizacjach, której wszyscy nienawidzą? Jaka to grupa przyczyniła się walnie do upadku wielu cywilizacji? Jaka to grupa ulega ciągle różnorakim formom degeneracji? Przedstawiciele jakiej to grupy zwykle lokują się na określonych pozycjach wśród ludności społeczeństwa-gospodarza? Jaka to grupa ciągle odmawia spełniania konstruktywnej roli w każdej cywilizacji i udziału w wysiłkach a zamiast tego postępuje według zasady “zawsze bierz”?
Jak czytelnik mógł się już domyśleć na podstawie własnych studiów, grupa ta znana jest na przestrzeni historii jako Żydzi. Dotychczas, poszczególne jednostki lub grupy, żyjące na koszt innych, i nazywano często pasożytami, jednakże terminu tego używano w czysto socjologicznym sensie, bez żadnego odniesienia do biologii. Mianem pasożytów określano właścicieli plantacji, którzy żyli kosztem niewolników lub arystokrację, która korzystała z owoców pracy ludu, podobnie jak właściciele zakładów z robotników. Jednakże te określane jako pasożyty grupy spełniały jednak w społeczeństwie jakąś rolę.
W czysto socjologicznym znaczeniu tego słowa “pasożytami” są również dzieci lub starcy. Niewątpliwie, żyją one na koszt innych nie wykonując pożytecznej pracy, ale będą one pracować w przyszłości lub już pracowali w przeszłości. W biologicznym znaczeniu tego słowa, nie mieszczą się one w definicji pasożytów. W dalszej części tej pracy przekonacie się w jak bardzo dużym stopniu biologiczne analogie pasują do zaliczenia Żydów do grupy pasożytniczej w całej historii ludzkości.
INNE ASPEKTY BIOLOGICZNE
W przyrodzie pasożyty często ukrywają swoje prawdziwe oblicze, udając normalne rośliny lub zwierzęta. Np. D. T. Macdougal i W. A. Cannon w swojej książce pt. The conditions of parasitism in plants (Carnegie Institute of Washington, 1910) opisują roślinę zwaną krameria w następujący sposób: “Na pustynnych obszarach w zachodniej części Stanów Zjednoczonych krzew kramerii jest pasożytem żyjącym na wielu roślinach-żywicielach. Na pierwszy rzut oka nie wygląda ona na pasożyta, ponieważ nie żyje bezpośrednio na swoim gospodarzu, ale jej korzenie pod ziemią oplatają korzenie swojej ofiary, wysysając z niej życiowe soki.
Jej ulubioną rośliną-żywicielem jest covillea tridentate, chociaż można ją spotkać również w pobliżu akacji oraz innych roślin. Botaników zaintrygował fakt, że nie ma ona rozwiniętych głęboko korzeni, co nasunęło podejrzenie o jej pasożytniczym charakterze. Zewnętrznie wygląda jak zwykły krzew z liśćmi i owocami w pewnych porach roku”.
W naturze pasożytów leży często przybieranie maski i udawanie kogoś innego, aby zmylić otoczenie co do spełnianej przez nie roli. Pasożyt nie jest więc istotą ożywioną, ale formą
życia, którą żeruje na innych żywych organizmach. W tym sensie Żyd jako istota biologiczna nie jest raczej oddzielną rasą, ale rodzajem ludzkim, który żeruje na wszystkich innych ludzkich rasach. Geoffrey LaPage w swojej książce pt. Parasitic Animals podaje następującą definicję pasożyta: “Pasożyt zwierzęcy nie jest jakimś oddzielnym gatunkiem zwierzęcia, ale zwierzęciem, które przystosowało się do określonego trybu życia”.
Analogicznie do kramerii, która nie posiada głębokich korzeni, ponieważ nie są one jej niezbędne do przeżycia, również Żydzi nie zapuszczają głęboko korzeni w żadnej kulturze narodu-gospodarza, ale koncentrują się na tych jej aspektach, które mogą najłatwiej i najszybciej wykorzystać. Tak więc Żyd nie jest samodzielną istotą ludzką w cywilizowanym świecie, ale rodzajem, który zastosował pasożytnicze formy życia oraz przystosował się sam do gospodarza, który może mu dostarczać środków do życia.
LaPage pisze dalej: “W odróżnieniu od innych terminów biologicznych, słowa pasożyt i pasożytniczy znalazły powszechne zastosowanie w życiu codziennym oraz posiadają moralne i emocjonalne podteksty, z którymi biologia nie ma nic wspólnego. Podejście biologa do przedmiotu badań ma charakter czysto naukowy i nie uznaje żadnego wartościowania ludzkiego jak sympatia lub antypatia oraz oceny moralnej. Biolog ani nie potępia, ani nie chwali, lubi lub nie lubi, ani nie usprawiedliwia czy akceptuje zachowania pasożytniczego organizmu. Po prostu bez emocji bada, studiuje tryb życia pasożyta, traktując go jako jedną z różnorodnych form życia zwierząt”.
PODEJŚCIE NAUKOWE
Całkowicie zgadzam się z naukowym podejściem profesora LaPage i jego zaleceniem, aby unikać wartościowania, zabarwionego emocjami. Właśnie autor tego studium, w którym stworzył definicje biologicznego Żyda, stosuje się do tych wskazówek. Tylko studia pozbawione wszelkiego emocjonalnego kontekstu umożliwią nam zrozumienie tego biologicznego zjawiska oraz wskażą jak mamy się bronić przed szkodliwym wpływem jaki ten pasożyt bez wątpienia wywiera na bardziej zaawansowane cywilizacje.
Autor wyróżnia dwa rodzaje zwierzęcych związków. Jedne należą do tego samego gatunku, np. stado, kolonia korali, rój pszczół, itd., drugie natomiast łączą zwierzęta należące do odmiennych gatunków na tym samym terenie. Do tej drugiej grupy zalicza pasożyty, które nie mają trwałego zakorzenienia na danym obszarze. Jedną z cech charakterystycznych dla pasożytów jest fakt, że nie stosują się one do ogólnie obowiązujących praw natury lub ludzkich. Wydaje się, że pasożyty nie znają granic klimatycznych lub geograficznych, które odgrywają ważną rolę w życiu większości organizmów. Dlatego mogą one przetrwać na obcym terenie, gdzie nie mają korzeni, tak jak ich żywiciele (gospodarze), które egzystują tam od dłuższego czasu.
PASOŻYTNICTWO A KOMENSALIZM
LaPage zaznacza, że pasożytnictwo różni się od komensalizmu, który w biologii oznacza “jedzenie przy tym samym stole”. Przykładem komensalizmu mogą być np. ptaki wydziobujące pasożyty ze skóry hipopotamów, słoni, bawołów i innych dużych zwierząt na równinach afrykańskich. Dodatkowo ptaki te alarmują zwierzęta o zbliżającym się niebezpieczeństwie ze strony drapieżników. W Anglii podobny komensalizm istnieje pomiędzy szpakami a owcami.
Innym przykładem współżycia odmiennych gatunków w przyrodzie może być symbioza, która jest bardziej ścisłą formą współistnienia organizmów, ponieważ w niej występuje fizjologiczna współzależność partnerów jednego od drugiego. Każdy dostarcza drugiemu pokarmu, bez czego jego życie byłoby trudniejsze lub nawet niemożliwe. Nie prowadzą one niezależnego życia.
Jednakże, według definicji LaPage‟a, pasożytnictwo przypomina komensalizm i symbiozę w tym sensie, że związki te są oparte o potrzebę pobierania pokarmu.
Pasożytnictwo jest związkiem pomiędzy jednym partnerem, zwanym pasożytem, który za pomocą różnych metod otrzymuje pożywienie z ciała drugiego partnera, zwanego gospodarzem, ale dalej, pyta LaPage, czy ten drugi partner, gospodarz, ma z tego jakąś korzyść? Odpowiedź jest tylko jedna – nigdy i w dodatku, pasożyt zawsze rani swojego gospodarza. Tak więc, komensalizm i symbioza różnią się od pasożytnictwa, ponieważ tylko jeden partner odnosi z tego korzyść, otrzymując pokarm, a poza tym zostaje on zraniony.
MODYFIKACJA ORGANIZMU
Zdaniem LaPage‟a pasożyt na początku mógł być zwykłym organizmem, który penetrując ciało drugiego organizmu odkrył tam pożywienie dla siebie, np. krew, które okazało się być bogate w składniki odżywcze oraz łatwo przyswajalne. Następnie w procesie ewolucji organizm pasożytniczy stał się całkowicie zależny od swojego żywiciela, pobierając z niego pokarm, tak że bez niego nie przetrwałby. Pasożyt stał się całkowicie uzależniony od swojego gospodarza. Gospodarz nie zachowuje się całkowicie biernie, gdyż reaguje na zranienia.
Dalej LaPage mówi: “Zmagania pomiędzy pasożytem a jego gospodarzem przebiegały zgodnie z prawami ewolucji i trwają aż do dzisiaj. Pasożytnictwo różni się od relacji pomiędzy drapieżnikiem a jego ofiarą, która polega na zabiciu ofiary, z ciała której pobiera on składniki pokarmowe. W tym przypadku – drapieżnik jest zawsze silniejszy i większy od swojej ofiary, natomiast pasożyt jest zawsze mniejszy i słabszy od swojego gospodarza”.
NARUSZANIE NATURY
Możemy więc powiedzieć, że pasożyt narusza fundamentalne prawa natury. Bowiem, zgodnie z prawem natury, mocniejszy przetrwa kosztem słabszego, przeżyje ten lepiej przystosowany a słabszy zostanie zjedzony, dostarczając pokarm silniejszemu. W przypadku zjawiska, jakim jest pasożyt, słabszy przeżyje kosztem silniejszego, najsłabiej przystosowany będzie zwycięzca a mocniejszy wyginie.
To samo jest z podstawowymi aspektami cyklu życiowego biologicznego Żyda. W ciągu całej historii był on zawsze mniejszy i słabszy od swojego gospodarza a mimo to często go zwyciężał. Mikry, słaby człowieczek, wielbiony przez swoich, żydowski komik Charlie Chaplin, zawsze potrafił przechytrzyć i pokonać silniejszego i większego oponenta. Ten schemat jest najczęściej spotykany w żydowskiej literaturze, satyrze i sztuce. Mały Dawid zwyciężył potężnego Goliata, sprytny Mordechaj pokonał przedstawiciela oficjalnej władzy Hamana. Oczywiście, Dawid to mały pasożyt a Goliat to duży gospodarz, który został powalony zanim jeszcze zdążył wykorzystać swoją fizyczną przewagę nad drobnym Dawidem.
CZASOWE PASOŻYTY
Według klasyfikacji LaPage‟a, do “czasowych pasożytów” można zaliczyć komary i pijawki, które wypijają krew ze swojego żywiciela. Nazywa ich ektoparażytami, ponieważ nie wchodzą one do organizmu swojego gospodarza. Niektóre pasożyty wchodzą pod skórę żywiciela i autor zalicza je do endoparażytów. Występują również hiperparażyty, które żerują na innych pasożytach (por. dynastie rabiniczne), albo pasożyty socjalne, które można znaleźć wśród pszczół i mrówek.
EWOLUCJA A PASOŻYTY
LaPage podkreśla, że każde zwierze, niezależnie od sposobu życia jaki prowadzi, uległo stopniowej zmianie w rezultacie powolnej ewolucji. Pasożyty nie są tutaj wyjątkiem, ale właściwie potwierdzają tą regułę. “Ewolucja wytworzyła zęby, które pozwalają przeciąć skórę ofiary, aparat ssący do wysysania życiodajnych soków, koagulanty, które pozwalają się utrzymać na ciele gospodarza. Z kolei, u nietoperzy wytworzyły się pewne parażytalne sposoby, które pozwalają im niepostrzeżenie kraść krew ze swoich żywicieli. Np. desmodus atakują bydło, drób, konie a nawet ludzi w czasie kiedy ci
śpią nocą. Podchodzą po cichu do swoich ofiar i tak delikatnie przecinają ich skórę, że te nawet tego nie zauważają. Dopiero kiedy się budzą dostrzegają krwawienie”.
Analogiczną, specjalistyczną cechą modyfikacyjną u Żydów jest umiejętność uśpienia uwagi ofiary, osłabienie jej, pozostając samemu niewykrytym, poprzez wykorzystanie skomplikowanych instrumentów i wyrafinowanych technik, które Żydzi wypracowali przez całe wieki dla specyficznych celów i które nie mają odpowiedników u innych narodów. Analizując te techniki, zdziwienie może budzić fakt, że najbardziej zagorzałymi obrońcami Żydów są często ich ofiary, które osłabiono upuszczając im najwięcej krwi i które są gotowe walczyć do ostatniej jej kropli w obronie swoich “dobroczyńców”. Nie są one w stanie uświadomić sobie grożącego im niebezpieczeństwa lub podstępnego ataku pasożyta.
SPECJALIZACJA WŚRÓD PASOŻYTÓW
LaPage opisuje tak pewnego pasożyta, podobnego do minoga, zwanego hagfish z rodziny cyclostomes: “Hagfish ma kształt robaka i posiada dwa rzędy zębów na mocnym języku oraz jeden ząb nad ustami. Praktycznie nie używa oczu, które są ukryte pod skórą, ponieważ wgryza się głęboko w tkankę ryby, którą atakuje. Z tych samych przyczyn jego skrzela są połączone długą rurką z pojedynczym otworem usytuowanym na końcu ciała, aby umożliwić mu oddychanie kiedy głowa znajduje się w ciele ryby. Niektóre pasożyty z tej rodziny są tak mocno przymocowane do ryby, że nie jest ona w stanie pozbyć się ich. Przecinają one tkankę ryby i wysysają z niej krew, tak że wkrótce z ryby mogą pozostać tylko skóra i ości”.
Widzę tutaj analogie pomiędzy wysysaniem krwi z ryby przez tego pasożyta z pewnym antycznym żydowskim rytuałem religijnym, polegającym na przecięciu skóry ofiary, którą położono na stole, podczas gdy biorący udział w tej ceremonii Żydzi piją jej krew.
Według LaPage‟a, u większości pijawek narządy odpowiedzialne za przyczepienie się do ciała ofiary są połączone z organami wysysającymi krew. Z kolei, wiele pasożytów posiada wyspecjalizowane organy jak np. haczyki, którymi przymocowuje się do skóry zwierzęcia lub
wewnątrz jego organów. Analogicznie, kiedy przedstawiciele społeczeństwa będącego gospodarzem dla Żydów próbowali się od nich odczepić, wkrótce przekonywali się, że mają oni wiele przedłużonych, specjalnych macek, sięgających praktycznie w każdą dziedzinę życia społeczeństwa-żywiciela. Często próba pozbycia się tych macek była bardzo trudna i bolesna, tak że odbijało się to w fatalny sposób na samym gospodarzu. Ludzie często ze zdziwieniem odkrywają, że muszą płacić mortgage żydowskim bankierom, ich dzieci w szkole uczą nauczyciele Żydzi, ich rząd działa tak jak mu wskażą jego żydowscy “doradcy” lub tzw. “konsultanci”, których nikt nie wyznacza, ani na których nikt nigdy nie głosuje w wyborach powszechnych, a mimo to mają wielki wpływ na podejmowane decyzje. Kiedy zwracają się po pocieszenie do swojej religii nagle stwierdzają, że w ich kościele działają Żydzi przechrzty, przechwytujący ich pieniądze, przeznaczone na wsparcie kościola, a sama religia została przekształcona w taki sposób, jaki odpowiada interesom pasożytniczej grupy. A wierni uwierzyli, że żydowski naród jest wybrany przez Boga. Cóż więc nam pozostało? Wydaje się, że naszym nieuchronnym losem jest wykrwawić się powoli na śmierć, po czym pasożyt przeniesie się na ciało innego żywiciela.
DOJRZAŁE STADIA PASOŻYTA
LaPage zwrócił uwagę na fakt, że w wielu przypadkach dojrzałe pasożyty nie przemieszczają się daleko w obrębie ciała swojego gospodarza, ponieważ pokarm otacza je zewsząd, tak że nie muszą używać swoich organów ruchowych, aby go zdobyć.
Podobnie wśród ludzi, Żydzi prowadzą raczej osiadły tryb życia. Społeczność pasożytów może przebywać w ciele żywiciela przez dłuższy czas w stanie uśpionym, nie tracąc nic ze swoich potencjalnych możliwości. Niektóre zarazki chorobowe mogą np. przebywać uśpione wiele lat w ziemi a kiedy wydostaną się na zewnątrz są ciągle zdolne wywoływać choroby.
Grupy Żydów również przenikały do różnych społeczeństw, w których zadomowiły się na dobre nie dając żadnych znaków, że mogłyby być niebezpieczne dla społeczeństwa gospodarza, ale kiedy te społeczeństwa próbowały się ich pozbyć, natychmiast podejmowali wyzwanie uruchamiając swoje wyspecjalizowane modyfikacje, aby pozostać w nim.
Zdaniem LaPage‟a, pasożyty mają inklinacje do prowadzenia osiadłego trybu życia i w związku z tym, podlegają odpowiednim modyfikacjom. Nieruchliwy, osiadły tryb życia jaki zwykle prowadzą Żydzi, prowadził więc do sytuacji kiedy pewne choroby stawały się typowe dla tej społeczności. Np. cukrzyce w wielu podręcznikach określano jako “żydowską chorobę”. Cukrzyca zwykle pojawia się jako rezultat braku możliwości spalenia nadmiaru cukru we krwi, który jest tam gromadzony jako zapasowa energia. Powoduje to nagromadzenie się nadmiaru cukru we krwi. Następuje również, stopniowe osłabianie trzustki i innych organów odpowiedzialnych za kontrolę poziomu cukru we krwi, co jest przekazywane z pokolenia na pokolenie. Tak więc cukrzyca stała się dziedziczną chorobą ludzi prowadzących osiadły, pozbawiony ruchu tryb życia.
Społeczność żydowską charakteryzuje cały szereg chorób i fizycznych degeneracji, związanych z jej pasożytniczym trybem życia, np. choroby krwi lub nowotwory. Oczywiście, choroby te pojawiają się również wśród populacji gospodarza w miarę jak upowszechnia się nieruchawy tryb życia.
Oto jedna z najważniejszych fizycznych korelacji, jaką zauważył LaPage pomiędzy społecznością żydowską a znanymi formami roślinnych i zwierzęcych organizmów
pasożytniczych: “Jednym z organów, które podlegają redukcji lub osłabieniu w wyniku przystosowania się do pasożytniczego trybu życia jest system nerwowy. Może to mieć również wpływ na oczy i inne narządy. Pasożyty nie potrzebują rozwiniętych organów które mają podstawowe znaczenie wśród aktywnych zwierząt, które polują dla zdobycia pokarmu lub muszą się bronić przed wrogami. Pasożyty zwierzęce prowadzą relatywnie bezpieczny tryb życia, na, lub w ciałach swoich żywicieli, które dostarczają im dostatecznej ilości pożywienia”.
W przypadku ludzi te zmiany są szczególnie widoczne wśród Żydów. Degeneracja systemu nerwowego może prowadzić do chorób psychicznych, na które cierpi około 30% Żydów, jak to ocenia wielu socjologów. Podejrzewano, że przyczyną takiego stanu rzeczy może być również kojarzenie małżeństw wśród zamkniętej społeczności żydowskiej, ale okazało się, że procent ten utrzymuje się również wśród małżeństw mieszanych. Tak więc można przypuszczać, że przyczyną tego jest czysto biologiczna a więc degeneracja systemu nerwowego spowodowana pasożytniczym trybem życia.
ZMIANY W STRUKTURZE SZKIELETU
Jedną z najbardziej charakterystycznych zmian w budowie, jaką wykrył LaPage wśród pasożytów zwierzęcych jest następująca: “Ponieważ pasożytniczy tryb życia prowadzi do zaniku szkieletu, przy braku dowodów bardzo niewiele wiemy na temat historii zwierząt pasożytów. Znaleziono jedynie szczątki sześciu pasożytów w warstwach geologicznych”.
Tryb życia pasożytów, który nie wymaga wysiłku fizycznego, wpływa nie tylko na ich system nerwowy, ulegający z upływem czasu atrofii, ale również do istotnych zmian w szkielecie kostnym, który staje się miękka amorficzną strukturą kostną, która wkrótce po śmierci pasożyta rozkłada się. Gdybyśmy chcieli znaleźć jakąś analogię z Żydami, to jest nią fakt, że nie pozostawili oni po sobie jakichś istotnych pozostałości w postaci dzieł sztuki lub architektury w szczątkach starożytnych cywilizacji, mimo tego, że na pewno wiemy, że żyli oni wśród nich w długich okresach czasu.
WYTWORY LUDZKIEJ KULTURY
Ponieważ ciągle słyszymy o wielkiej żydowskiej kulturze jaka miała istnieć w przeszłości. Archeolodzy prowadzili intensywne badania wykopaliskowe, aby odkryć jakieś pozostałości żydowskiej sztuki, rzeźby lub architektury w starożytnych cywilizacjach, które mogły przetrwać mimo upływu czasu lub naturalnych katastrof. Niestety, nic takiego nie znaleziono. Jedynym śladem jaki znaleziono było kilka glinianych naczyń na wodę, jakie mógłby zapewne stworzyć również jakiś jaskiniowiec nie znający koła garncarskiego. Brak takich pozostałości wielkiej żydowskiej przeszłości jeszcze raz potwierdza naszą tezę, że Żydzi zawsze prowadzili amorficzny, miękki tryb życia na koszt innych, nie mając stałych korzeni.
LaPage mówi: „Prace o niektórych gatunkach zwierząt pasożytniczych cofają nas do najwcześniejszych dokonanych przez człowieka zapisów. Egipski papirus z 1600 r. p.n.e. mówi o występujących u człowieka tasiemcach, przywrach i tęgoryjcach „.
A zatem pasożyt biologiczny stanowił problem dla człowieka od początku spisywanej historii. Mimo że ludzie byli świadomi dyskomfortu fizycznego i niebezpieczeństwa jakimi zawsze były dlań pasożyty zwierzęce, to stale nie udawało im się rozpoznać szczególnego zagrożenia ze strony żydowskiego pasożyta, tak długo aż było za późno.

LaPage mówi: „Pasożytnicze zwierzę musi zmagać się z trudnościami i zagrożeniami, na które nie są narażone nie-pasożyty. Ono mogło zyskać schronienie i mnóstwo jedzenia, ale kosztem częściowego lub całkowitego uzależnienia od swojego gospodarza. Pasożytnicze zwierzę musi go znaleźć i dostać się wewnątrz niego albo na jego powierzchnię i musi wyżywić się w takich sytuacjach”.
A zatem Żyd napotyka na kilka zagrożeń, które zwykle nie narażają na niebezpieczeństwo innych społeczności. Najważniejszym z nich jest niebezpieczeństwo ludobójstwa, działań przeciwko jego społeczności jako grupie, kiedy gospodarz odkrywa, że jego obecność zagraża jego zdrowiu. Żydzi są jedyną grupą ludzi, przeciwko której wielokrotnie podejmowano masowe działania, albo pogromy. Z powodu pasożytniczego trybu życia, wspólnota żydowska nie próbowała zorganizować narodu czy niezależnego państwa w ciągu tysięcy lat jej zapisanej historii. To oznaczało, że Żyd nie miał swojej armii dla obrony przed wrogami. Kiedy w końcu ustanowiono państwo żydowskie – Izrael – budżet krajowy był rozszerzeniem pasożytniczej społeczności, bo 70% krajowego budżetu składało się z kontrybucji z zagranicy, i 30% ze sprzedaży obligacji, które, oczywiście, były bezwartościowe i nigdy nie zostały spłacone.
Nienawiść
Z uwagi na jego całkowitą zależność od gojowskiego żywiciela, żydowski pasożyt rozwija głęboką nienawiść i pogardę dla zwierząt, które zapewniają mu żywność i schronienie. Ta nienawiść stanowi ramę ochronną, która działa jako tarcza dla wspólnoty żydowskiej, i zapobiega akceptacji życia i celów narodu-gospodarza jako własnych. Herbert Spencer mógł skupiać się na fenomenie żydowskiego pasożytnictwa kiedy napisał:
” Jeśli grupa ceni sobie jakość wrogości, a nie przyjaźni, to ewoluuje typ przestępczy”.
Ponieważ Żyd jest jedyną grupą ceniącą sobie jakość wrogości, to Spencer musiał pośrednio nawiązywać do żydowskiego pasożyta. Z punktu widzenia narodu-żywiciela, wszystko co robi Żyd jest przejawem jego cyklu życiowego, który powstał i ewoluował na przestrzeni tysięcy lat. Konflikt powstaje z dwu odrębnych i nie dających się pogodzić kodów etycznych, tego gospodarza, który ceni przyzwoitość, honor i samodzielność, i tego pasożyta, który funkcjonuje z ustanowionego modus vivendi pasożytnictwa.
Żyd żyje w ciągłym strachu przed odrzuceniem, wyrzuceniem go z żywiciela, co dla niego oznacza głód i śmierć. W rezultacie Żyd widzi wszystko w świetle tego jak „odnosić się” do żywiciela, albo jak zachować swoją pasożytniczą egzystencję.
Modyfikacje adaptacyjne
Modyfikacje przystosowawcze pasożyta to próby przewidywania możliwych zmian u żywiciela. LaPage mówi: „Inne pasożyty korelują swoje historie życiowe z tymi żywiciela, monogeniczna przywra, Polystoma integerrimum, która żyje w pęcherzu pospolitej żaby, ignoruje wszystkie kijanki, które osiągnęły stadium rozwoju w którym mogą przetrwać, ale
kiedy taką spotyka, jej bezcelowe zachowanie ustaje, wydaje się zatrzymać i czekać na swoją szansę by wyskoczyć przez otwór jak dziobek do worka wokół wewnętrznych skrzeli.
Nie wiemy w jaki sposób wie iż kijanka osiągnęła to stadium rozwoju wewnętrznego, ale być może pomagają mu plamki oczne i system nerwowy, albo substancje chemiczne wydzielane przez kijankę do wody, które stymulują pierwsze stadium larwalne (przywra)”.
Ponadzmysłowe zdolności pasożyta zauważenia odpowiednio rozwiniętego żywiciela zawsze były cechą Żydów. Od najdawniejszych czasów on postępował bezbłędnie wobec najbardziej zaawansowanych i najbardziej obiecujących cywilizacji, ignorując narody bardziej zacofane lub nierozwinięte.
Dlatego nie widzimy Żyda w spartańskiej egzystencji Pigmejów w lasie deszczowym Uturi, on mieszka w komfortowym apartamencie w Nowym Jorku, biesiaduje przy kawiorze i szampanie.
Fazy reprodukcyjne
LaPage zauważa, że termin uwolnienia faz reprodukcyjnych zwierząt pasożytniczych by mogły skażać żywiciela wykazują także pewne gatunki pierwotniaków żyjące w odbytnicy żaby. Tu znowu widzimy przyciąganie pasożyta do narządów wydalniczych, wcześniej wspomnianej monogenicznej przywry żyjącej w pęcherzu żaby, i pierwotniaka preferującego odbytnicę jako najbardziej odpowiednie do życia środowisko.
LaPage twierdzi, że stan uśpienia pasożytów jest stale zauważalnym zjawiskiem, zachowującym ich moc na przestrzeni wielu lat bezczynności i izolacji. A zatem wspólnota Żydów może żyć obojętnie w swoim getto przez wieki, wydając się pochłonięta własną zaściankową egzystencją, i mając mały wpływ na swojego gojowskiego żywiciela, aż do czasu kiedy pewna kombinacja czynników spowoduje wściekłą aktywność. W krótkim czasie przedostanie się do każdego aspektu egzystencji narodu-żywiciela, i doprowadzi go do punktu zniszczenia. Wspólnota Żydów we frankfurckim getcie w Niemczech jest dobrym przykładem tego typu uśpionego pasożyta. Pozostała uśpiona przez 300 lat, i w ciągu jednego pokolenia wydała grupę bankierów i handlarzy, którzy wkrótce zdobyli kontrolę nad losem zachodniej cywilizacji.
Reakcje obronne
LaPage wykazuje, że pasożyty mogą wywołać reakcje obronne w żywicielu przeciwko pasożytniczemu najeźdźcy, takie jak próby zlokalizowania i zneutralizowania raniących skutków pasożyta, prób naprawy wyrządzonych szkód, i wysiłków zabicia lub usunięcia pasożyta. Nazywa je „reakcjami tkankowymi”, i one są głównie reakcjami miejscowymi, ale bardziej zaawansowane, takie jak opór immunologiczny, mogą powstać w żywicielu jako reakcja całego organizmu. Mówi, że reakcje tkankowe to stany zapalne wywołane przez bakterie, „wirusy i martwe czynniki, i mogą być ostre lub przewlekłe. Są rezultatem rany lub podrażnienia spowodowanych przez narządy lub zęby pasożytniczych zwierząt, przez migrację przez te tkanki, albo przez substancje chemiczne jakie wydziela lub wydala w ciele żywiciela”.
Pasożytnicze szkody
LaPage dokładnie opisuje różne typy szkód wywoływanych przez pasożyta w żywicielu. Mówi, że oprócz tych różnych uszkodzeń tkankowych, pasożyty wprowadzają w żywiciela inne typy pasożytów, jak również niebezpieczne wirusy. Pasożyty mogą wytwarzać substancje raniące żywiciela, toksyny albo inne rodzaje trucizn. W wyniku tego pasożyt zaczyna wywierać niebezpieczny wpływ na cykl życia żywiciela, taki który daleko wykracza poza pojedynczy cel dalszego przymocowania się do żywiciela i zdobywania z niego pokarmu. To czy pasożyt świadomie tego chce czy nie, stopniowo staje się najważniejszym pojedynczym wpływem na życie żywiciela. Typowym tego przykładem jest historia biznesu gazetowego w USA. Sto lat temu, gazety w tym kraju były małe i nieistotne, kiedy profesja dziennikarstwa lokowała się tuż nad zawodem szczurołapa i śmieciarza. Kiedy Żydzi zaczęli odgrywać bardziej prominentną rolę w życiu gojowskiego żywiciela, okazało się, że gazety były istotnym narzędziem dla ich celów. Zaczęli zalewać kraj dziennikami, i one stały się nośnikami wirusa różnych form trucizn psychicznych i toksyn które albo ogłupiały, konfudowały, albo paraliżowały gojowskiego żywiciela, doprowadzając go do stanu zawieszonej animacji, tak długo jak te jady można było sączyć.
Inne pasożyty
Jak wykazuje LaPage, do organizmu żywiciela pasożyt wprowadza inne pasożyty. To widzimy kiedy w latach 1890 Żydzi przejęli kontrolę nad Służbami Imigracyjnymi USA, dzięki takim żydowskim komisarzom jak Straus i Cohen, otwarto szeroko bramy na zalew żydowskich imigrantów z gett Europy, większość z których wcześniej wykluczono z uwagi na analfabetyzm, działalność przestępczą i różne inne formy infekcji fizycznych lub chorób psychicznych.
LaPage mówi również: „Pasożyty mogą wywołać zmiany biologiczne takie jak gatunki powodujące zmiany w gruczołach reprodukcyjnych żywiciela, kastracje pasożytnicze takie jak pasożytniczy skorupiak worecznica [parasitic crustacean Sacculina], która niszczy narządy rozrodcze żywiciela, krótko-ogonowy krab pająkowy [short-tailed spider crab] Inachos mauritanicus, który jest atakowany przez worecznicę [Sacculina neglecta]. Skutkiem tej akcji worecznicy jest to, że 75% męskich krabów nabywa niektóre z drugorzędnych cech płciowych samicy. Odwłok tych samców staje się szeroki, mogą nabywać, oprócz męskich organów kopulacji, przydatki zmodyfikowane do składania jaj, a ich kleszcze stają się jednocześnie mniejsze”.
Nieuniknione jest to, że ogromny wpływ pasożyta na żywiciela mógłby poskutkować pewnymi zmianami biologicznymi, tak jak efekt worecznicy [Sacculina] na kraba pająkowego [Inacus mauritanicus].
W ostatnich 25 latach w Ameryce widzieliśmypokrywające się z wielką władzą zdobytą przez Żydów w każdej dziedzinie życia, zaskakujące modyfikacje w wyglądzie i zwyczajach amerykańskich mężczyzn, jak również ogromny wzrost [męskiego] homoseksualizmu na stanowiskach publicznych. Amerykanie przybrali pewne drugorzędne cechy seksualne kobiet, i wykazali zdumiewający upadek takich głównych cech męskich jak energia, agresywność i siła fizyczna.

Tradycyjne role płci również przeszły ogromne zmiany, głównie z powodu żydowskiej agitacji w kwestii „równości płci”. Ta kampania nie doprowadziła do zrównania płci, bo to
można by osiągnąć jedynie poprzez usunięcie wszystkich różnic fizycznych między mężczyznami i kobietami. Ale to poskutkowało upadkiem męskich cech u amerykańskiego mężczyzny, a także psychologiczną konfuzją co do jego roli. Tę sytuację można porównać ze zgubnym wpływem jaki pasożyt wywiera na żywiciela, jak LaPage opisuje spotkanie worecznicy [Sacculina] z pajęczym krabem [Inacus mauritanicus]. Tu znowu zauważamy niezwykłą aktywność i wpływ pasożyta na organy reprodukcyjne i wydzielania żywiciela.
Reakcje przeciwko pasożytowi
LaPage w całych ostatecznych badaniach relacji pasożyt-żywiciel pisze, że obrona żywiciela przed pasożytem zawsze ma charakter działania lub reakcji, tak jak bydło macha ogonami, ryba podejmuje działania uniku nagłymi, nieprzewidywalnymi ruchami, i innymi dzikimi działaniami, które pomagają im usunąć pasożyta. W ciągu 5.000 lat w których historia zanotowała obecność pasożyta biologicznego w społecznościach cywilizowanych, nie można znaleźć jednego cienia dowodu, żeby naród-żywiciel traktował zjawisko pasożyta w jakikolwiek inny niż czynny sposób, bezmyślnym, mimowolnym działaniem, by usunąć pasożyta.
Żywiciel instynktownie reaguje przeciwko obecności pasożyta, bo wie że ta dziwna kreatura go zrani, z jej innym cyklem życia i celami. To dlatego Żydzi tych którzy im się sprzeciwiają zawsze nazywają „reakcjonistami”, czyli tych którzy reagują przeciwko obecności pasożyta. W konsekwencji jednym z głównych zadań pasożyta jest wyszukiwanie wszystkich potencjalnych „reakcjonistów” pośród narodu-żywiciela, i eliminowanie ich.
Wiedza o pasożycie
O tej ślepej, bezmyślnej reakcji, która rzadko jest skuteczna w pozbyciu się pasożyta, LaPage mówi:
„Podstawowym niezbędnym wymogiem każdej kampanii przeciwko pasożytniczemu zwierzęciu jest dokładna wiedza o każdym etapie jego historii życia, a także o jego relacjach ze wszystkimi żywicielami w których może żyć. Musimy znać wszystkich żywicieli, bo niektórzy z nich mogą być żywicielami-zbiornikami utrzymującymi źródła pasożytów, które mogą zainfekować człowieka. Dzięki tej wiedzy, możemy wybrać do ataku najsłabsze punkty historii życia i biologii zwierząt pasożytniczych”.
Dlatego badania i edukacja są potrzebnymi narzędziami do kontrataku przeciwko złym wpływom pasożyta. Przede wszystkim musimy unikać ślepych, instynktownych działań, bo pasożyt już dawno nauczył się jak przewidzieć i kontrolować takie reakcje, a nawet wykorzystać je dla własnych korzyści.
Wieczny wróg
LaPage zwraca uwagę, że „Żywiciela i pasożytnicze zwierzę trzeba zawsze rozpatrywać razem, ponieważ pasożytnicze zwierzę, podobnie jak wszystkie inne istoty żywe, jest ściśle związane w całym jego istnieniu ze środowiskiem. Fakt, że środowiskiem jest po części lub w całym życiu, powierzchnia lub wnętrze innego zwierzęcia, nie zwalnia parazytologa od praktyki biologa – uważania zwierzęcia i środowiska za jedną całość. Drugim celem jest
wykazanie, że niektóre gatunki pasożytniczych zwierząt są jednymi z najpotężniejszych wrogów człowieka i jego cywilizacji”.
Sprawa pasożyta i jego środowiska rzuca światło na jeden z najważniejszych rozwojów intelektualnych współczesnego człowieka, oświecenia, tej siły rewolucyjnej która przewodziła rosnącej kontroli pasożyta nad żywicielem. W wiekach przed oświeceniem ludzkiej myśli środowisko człowieka uważano za sprawę drugorzędną, ze względu na wiarę w siłę jednostki, i przekonanie, że człowiek może zwyciężyć swoje otoczenie. Po daniu nagłego znaczenia takim francuskim intelektualistom jak Jean Jacques Rousseau, człowieka już nie uważano za tak ważnego jak jego środowisko. Nasi czołowi myśliciele, wszyscy na raz, zdecydowali, że środowisko było najważniejszą rzeczą w życiu. I rzeczywiście tak jest dla pasożyta, którego środowiskiem jest żywiący go gospodarz.
Dla żywiciela, który prowadzi własne życie, środowisko nie jest najważniejszym czynnikiem w jego rozwoju. Ale dla pasożyta środowisko jest wszystkim. Wszyscy socjalistyczni myśliciele, i różne szkoły myśli socjologicznej, które wypełzły z tego postępu, główne znaczenie nadają temu środowisku człowieka, a nie jego sile do wykorzystania tego środowiska i stworzenia sobie życia dla siebie, kiedy realizuje swoje cele życiowe.
Kiedy zrozumiemy teorię pasożyta, będziemy mogli zrozumieć, PO RAZ PIERWSZY, całą nowoczesną socjalistyczną szkołę myślenia, bo będziemy mogli uznać ją za taką jaka jest, psychologię środowiskową, którą rozwinął pasożyt wokół własnego cyklu życia. Jako taka, ona neguje wszystkie myśli, cele i kulturę żywiciela.
LaPage skłania nas do zapamiętania, że pasożyt to jeden z najpotężniejszych wrogów człowieka i jego cywilizacji. Tu znowu wydaje się na krawędzi wchodzenia w problem żydowski, ale ucieka od zastosowania swoich teorii do problemu ludzkiej socjologii. Na pewno nie mógłby odnosić się do pasożytniczych wirusów, albo wysysających krew komarów, bo nawet jeśli utrudniały budowę Kanału Panamskiego, to nie można powiedzieć, że spowodowały upadek jakiejkolwiek ludzkiej cywilizacji. Co mógł mieć na myśli, jeśli nie biologicznego pasożyta, który infekował cywilizację człowieka od początku pisanej historii, i który powodował upadek jednego imperium po drugim? Może dlatego nakłania nas do wyboru ataku na „najsłabsze punkty w historii życia i biologii pasożytniczego zwierzęcia”.
ROZDZIAŁ DRUGI
W XX wieku człowiek zaczął zajmować się problemem upadku światowych kultur, wielkich imperiów które osiągnęły punkt zenitu, a potem tajemniczo upadły. Wiemy dlaczego rozkwitały. Dlatego, że naród miał swoją misję, albo rozwijał techniki zapanowania nad środowiskiem. Naród wykorzystuje korzystne warunki, bo ma wolę spełnienia swojej misji. W okresie kiedy naród może kierować swoje energie konstruktywnie, to ten naród zdumiewająco się rozwija w wielkości i potędze, w postępie geometrycznym. Potem nagle zaczyna chorować i umiera.
Jednym takim przykładem była Elżbietańska Anglia, która wypędziła Żydów. Kiedy Oliver Cromwell sprowadził ich z powrotem, naród angielski stracił poczucie kierunku, i choć to momentum nadal wystarczało by wspinać się w górę w okresie Wiktoriańskim, to teraz widzimy, że arystokracja została wywłaszczona, a jej aktywami, choć znacznie zmniejszonymi, zarządzają obcy.
Dwaj uczeni sformułowali teorie, rozwinięte dzięki wieloletnim badaniom, by wyjaśnić ten proces upadku narodów. Pierwszy, Oswald Spengler [1], był niemieckim uczonym posiadającym wyjątkową siłę i energię. Zebrał powiązane ze sobą zapisy o każdej znanej cywilizacji, i przeprowadził zawiłe badania porównawcze, które dzisiaj mógłby zrobić elektroniczny komputer, tak kompleksowe było jego opanowanie łączących się i przeplatających się ze sobą czynników.
Spengler doszedł do wniosku, że cywilizacja jest organizmem jak każdy inny, podlegający prawom rządzącym organizmami naturalnymi. On zobaczył, że cywilizacja miała swoje stadium narodzin, stadium młodości i zdrowia, oraz stadium starości, które uczyniło ją słabą i żerem dla wrogów. Proponując ten biologiczny wzorzec dla cywilizacji, Spengler był na dobrej drodze. Ani nie był wrażliwy na to, że w cywilizacjach rozwijają się problemy wewnętrzne działające jak śmiertelna choroba. Tylko w jednej spawie wydawał się być ślepy, pojmowaniu pasożyta. To nie jest zbyt dziwne, bo Spengler zajmował się przyjemniejszymi aspektami ludzkiej kultury, największymi osiągnięciami człowieka, jego sztuką, muzyką, poezją i architekturą.
Oczywiście badacz o tak wspaniałym umyśle nie chciał zajmować się sprawami degeneracyjnymi, które skradają się i splatają z narządami reprodukcyjnymi i wydalniczymi, tymi organizmami pasożytniczymi które wywołują dyskomfort, chorobę i śmierć.
Późna teoria
Drugim badaczem tej sprawy był Arnold Toynbee, belferski Anglik. Był tak samo niechętny zmierzeniu się z wszechobecnym i nieprzyjemnym faktem biologicznego Żyda. Podjął się ogromnego badania cywilizacji, które zasadniczo zajmowało się tym samym co Spengler, i dodał trochę do odkryć Spenglera. Jego jedynym oryginalnym wkładem była teoria, która natychmiast stała się popularna wśród ówczesnych intelektualistów wagi lekkiej, bo zgadzała się z ich poglądami. Rzucono ją w akceptowanym pseudo-socjologicznym żargonie używanym przez uniwersyteckich przygłupów dla ogłupiania swoich studentów i siebie nawzajem.
[1] Upadek zachodu [The Decline of the West] Oswald Spengler, wyd. angielskie, Knopf, NJ 1926.
Cywilizacje upadają, zadeklarował Toynbee, z powodu „braku nerwu”, w pewnym punkcie w jej rozwoju, cywilizacja, która żyje systemem „bodźca / wyzwania i reakcji”, nie reaguje na jakiś bodziec i upada przed nim.
To mogło odnosić się do biologicznego Żyda, bo pasożyt jest wyzwaniem stałego zagrożenia dla żywiciela. Ale jest to wyzwanie na spotkanie na które gojowski żywiciel nigdy nie był przygotowany. Jest to bakteria którą najlepiej pokonuje się szczepionką, albo higieną osobistą i starannym zwracaniem uwagi na sprawy zdrowotne.
Historii Spenglera o upadku cywilizacji nie da się podtrzymać, bo wzięła pod uwagę oczywisty fakt, że kilka, jeśli w ogóle, cywilizacji zmarło ze starości. Prawie wszystkie zostały zamordowane, w taki czy inny sposób, ale Spengler był zbytnio zajęty sztukami pięknymi, by zainteresować się sprawami zbrodni i choroby.
Natomiast Toynbee nie mógł być detektywem w tej sprawie, bo większość życia spędził na stypendiach od przestępczych klas. Jego lata badań finansowały hojne granty z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych [RIIA], jednej z sieci organizacji ustanowionych przez międzynarodowych żydowskich bankierów jako pożyteczne pionki w ich operacjach. Siostrzaną organizacją dla RIIA w Ameryce jest Rada Stosunków Międzynarodowych [CFR], którą jako pierwszy zdemaskowałem jako główną, mającą władzę firmę pasożytniczego establiszmentu w tym kraju. W pierwszym wydaniu Mullinsa o Rezerwie Federalnej w 1952, biograficzna notatka na tylnej okładce poinformowała, że pracowałem nad sekwencją książki o Rezerwie Federalnej, która zdemaskuje CFR. Był to pierwszy raz kiedy jakikolwiek amerykański nacjonalista w ogóle publicznie zwrócił uwagę na tę organizację.
Kilka miesięcy później, nowojorski Żyd z Węgier, dr Emanuel Josephson, szybko wydrukował książkę o CFR, która próbowała wykazać, że była ona instrumentem Gojów takich jak Rockefellerowie, a nie frontem dla pasożytniczej wspólnoty żydowskiej. Odwiedziłem go i rozmawialiśmy przez kilka godzin. Było dość oczywiste, że wiedział wszystko co ja wiedziałem o CFR, a która mieściła się tylko kilka drzwi od jego domu, i było oczywiste, że inaczej interpretował swoje odkrycia.
Tak jak Emanuel Josephson nie chciał się zmierzyć z CFR, tak Arnold Toynbee, żyjący z wygodnych grantów od rodziny Rotszyldów, nie znalazł żadnych dowodów na pasożytnicze osłabianie cywilizacji w swojej ogromnej pracy („Badanie historii” – A Study of History, Arnold Toynbee, Oxford, 1934). Zamiast tego Toynbee powierzchownie zbadał wzorce nerwowe kultur, i wpływające na nie czynniki, i nawet raz nie wspomniał o najbardziej wściekłym wrogu układu nerwowego, pasożycie. Kiedy Toynbee mówi. że cywilizacja nie odpowiedziała na wyzwanie, to prosi nas byśmy wierzyli, że człowiek który stoi na rogu ulicy, i który zostaje uderzony od tyłu przez uciekającą ciężarówkę, nie zareagował na to wyzwanie. Fakt jest taki, że on został zabity.
Znaczenie biologii
Czy Toynbee w ogóle słyszał o biologii? Czy w ogóle słyszał o pasożytach? W jego encyklopedycznych badaniach nie znajdujemy na to dowodów. Czy ma jakieś pojęcie o tym, że cywilizacje pozwalają na osiedlenie się pośród nich obcych organizmów, by rozkwitały i działały bez nadzoru i kontroli, niezależnie od tego jak zgubny może być ich wpływ? Jak Toynbee mógł spędzić 20 lat na badaniu starożytnych cywilizacji nie wiedząc o tym, że Żydzi otworzyli bramy Babilonu perskim najeźdźcom, nie wiedząc o tym, ze Żydzi rzucili Rzym na kolana, nie wiedząc o tym jak Żydzi poddawali Rzym strasznej dyktaturze przez 300 lat, aż do chwili kiedy Egipcjanie się zbuntowali i ich wypędzili? Tylko wielki perwert intelektualny, na liście płac pasożytów, mógł ukryć taką informację po wykryciu jej. Porównywalnym czynem byłoby gdyby Pasteur zniszczył notatki o swojej szczeopionce przeciwko wściekliźnie kiedy ją odkrył, albo Jenner ukrył swoją formułę leku na ospę.
Wzorzec pasożyta
Badanie biologicznego pasożyta pokazuje wzorzec, zestaw charakterystycznych i przeplatających się faktów przyrody:
1. pasożyt preferuje zdrowy organizm jako swoje żerowisko,
2. cykl życia pasożyta zależy od znalezienia żywiciela którym może się karmić,
3. zdrowy organizm zaatakowany przez organizm pasożytniczy zostaje nieuchronnie ranny i często umiera na skutek złego wpływu obecności pasożyta. Najczęściej pasożyt powoduje u żywiciela utratę poczucia kierunku, tak że staje się on bezbronny, nie jest w stanie bronić się przed swoimi wrogami wewnętrznymi.
Ten wzorzec obejmuje zestaw czynników, które były powszechne w każdej wielkiej cywilizacji, która nagle zaczynała chorować i umierała. Czy Toynbee, w czasie trwających dziesiątki lat skoncentrowanych badań, nie mógł dopatrzeć się ani jednego? Widocznie odpowiedź jest – tak. Widzimy sytuację w której naród budował, własnym wysiłkiem, wielkie imperium, którego statki handlują z odległymi krajami, którego armie są niepokonane. Ten naród jest silny, pewny siebie i zna swoje zalety. Dlaczego miałby się obawiać kilku brudnych i zamaskowanych obcych, którzy przydryfowali z nieznanych miejsc, i którzy organizują się w centrum miasta tak dyskretnie, że wydaje się jakby tam byli od zawsze? Ci obcy mogą zrobić wszystko, oni wykonują każdy rodzaj brudnych prac, które tubylcy uważają za poniżające. Obcy kupczą ciałami dziewcząt, ustanawiają szulernie, zajmują się skradzionymi rzeczami, pożyczają pieniądze, organizują domy w których można oddawać się każdemu niewyobrażalnemu rodzajowi degeneracji seksualnej, i dostarczają płatnych zabójców.
Nierozerwalny chwyt
Po krótkim czasie obcy znali już każdy sekret o liderach narodu, i trzymali ich za gardło. Kolonia obcych rozmnaża się szybko, i wkrótce zdrowy naród staje się bezradny, bo ich narodowe zalety siły, odwagi i honoru, które uczyniły go wielkim, są bezużyteczne wobec nowo przybyłych. Gospodarz nie rozumie pasożyta, który jest jak kreatura z innej planety, bo on nie ma takich samych celów, ani nie reaguje na ten sam bodziec jak naród-gospodarz. Wydaje się mieć inne wzorce nerwowe. Kiedy zwiększają się jego zgubne wpływy, to demoralizuje się armia, tubylczy liderzy są mordowani lub wypędzani, a bogactwo narodu szybko przechodzi w ręce obcych. Naród ograbiany jest ze wszystkiego, a przede wszystkim z szacunku do siebie. Żaden członek narodu-gospodarza nie może zachować swojego szacunku do siebie czy prywatności, kiedy już dowództwo przejął pasożyt.
Pewnego ranka w porcie pojawiają się statki pełne rywalizującego narodu. W zamian za pewne gwarancje, pasożyty ich witają. Naród-gospodarz nie opiera się, imperium się kończy. Teraz ten proces nie jest typowym wzorcem życiowym kultury a la Spengler, ani nie jest wyzwaniem i reakcją a la Toynbee. Naród-gospodarz mógł odeprzeć każdy atak uzbrojonego najeźdźcy, ale nie mógł walczyć z nawałą ukradkowego pasożyta i nieuchronną zgnilizną jaką ze sobą przyniósł, chorobą która dotknęła i sparaliżowała cały organizm narodu.
Obce organizmy
Teorię o pasożycie biologicznym wyjaśnia po raz pierwszy upadek Egiptu, Babilonu, Rzymu, Persji i Anglii. Prosperujący, zdrowy naród, pozwala obcemu organizmowi ustanowić się pośród siebie. Obcy organizm paraliżuje go i niszczy. Ta nowa koncepcja historii sprowadza obu – Spenglera i Toynbee, do czasów teraźniejszych. Oferuje także cywilizacji, po raz pierwszy, okazję do ucieczki przed zgubnym losem poprzedników.
Poważnego studenta przerażają bardziej odrażające aspekty badania biologicznego pasożyta. Dowiaduje się, że jeden typ ryby w Morzach Południowych ma długie, iglaste ciało, i że ona wchodzi w odwłok większej ryby, i karmi się znajdującymi się tam jej odchodami. Człowiek jest nękany tasiemcem, który wchodzi w jego organizm, zaczepia się w jelicie grubym haczykiem który rozwinął w sobie szczególnie w tym celu, i zaczyna wchłaniać substancje odżywcze z pokarmu jedzonego przez człowieka. Różne formy wszy wydzielają się wokół narządów reprodukcyjnych i wydalniczych człowieka i wywołują skrajny dyskomfort.
Pasożyty dowiadują się, że odpady wydzielane przez ludzi są dla nich żyzną wylęgarnią, bo człowiek jest wyższą formą życia, która zużywa większe ilości pokarmu i większość jego wydziela z nienaruszonymi składnikami pokarmowymi. Te wydaliny dostarczają bogaty pokarm dla pasożyta, ale jego przymocowanie się do niego wywołuje u człowieka problemy zdrowotne. W konsekwencji człowiek próbuje pozbyć się odpadów, by nie stać się wylęgarnią dla różnych nieznośnych form pasożytów. To pasożyt uważa za bardzo okrutne i niesprawiedliwe, i usiłuje się tam dostać każdym sposobem. A jeśli zagrozi życiu człowieka, to co z tego? Muchy na stercie gnoju nie interesuje to czy stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi.
Postawa pasożyta
Jest tak, że pasożyt który ustanowił się na gojowskim żywicielu nie dba o to jak bardzo go zrani. Jego jedynym celem jest prowadzenie pasożytniczego życia kosztem żywiciela, i zwykle jego naturalnym celem są narządy reprodukcyjne i wydalnicze. Na przestrzeni dziejów widzimy, że Żyd wplótł się w narządy reprodukcyjne gojowskiego żywiciela jak pasożytnicza roślina która powoli dusi zdrowe drzewo. Żyd zawsze funkcjonował najlepiej jako alfons, pornograf, mistrz prostytucji, apostoł perwersji seksualnej, wróg panujących standardów seksualnych i zakazów gojowskiej społeczności. Kiedy policyjni śledczy przyznali tytuł „największego pornografa Ameryki”, kim był laureat tego tytułu? Pewien Irving Klaw z Nowego Jorku, który prowadził ogromny biznes handlując nagimi zdjęciami i innymi rzeczami.
Inni Żydzi, o wielkich aspiracjach intelektualnych, stali się pisarzami, przekształcając naszą literaturę w ponure recitale aktów seksualnych, i czyniąc niemożliwym publikację wszystkiego co nie zgadza się z ich standardami deprawacji. Inni intelektualni Żydzi wykreowali nową profesję, tak charakterystyczną dla nich, która jest znana wszędzie jako profesja żydowska. Jest to profesja psychiatry, pochodna obsesji pasożyta na tle zwyczajów reprodukcyjnych i wydalniczych gospodarza. Co jest podstawą „nauki” psychiatrii, jak sformułował ją żydowski założyciel i święty patron, Zygmunt Freud? Podstawą psychiatrii jest teoria „kompleksu analnego”, że obsesja na tle odbytu ma główny wpływ na nasz rozwój emocjonalny. Na ten temat napisano miliony wyrazów, pomimo niesmacznych konotacji, i uczeni wygłaszają mądre przemówienia o kompleksie analnym przed światowymi ciałami naukowymi wybitnych ludzi.
Kompleks analny
Dzięki kompleksowi analnemu ustanawiającemu gustowny ton obsesji pasożyta, Żyd rozwinął inne teorie o procesach ludzkich wydalin. Najważniejszym wpływem w nowoczesnej szkole postępowej edukacji jest nauka zajmująca się załatwianiem się, choć dużo z nowoczesnej sztuki opiera się i jest łatwo rozpoznawalne co do pochodzenia, na kompleksie kupy, albo zajmowania się kupą przez dzieci przedszkolne. Inne ważne wkłady żydowskiej myśli psychiatrycznej, które uznano za główny rozwój intelektualny ogromnej głębi i zakresu, są zbyt brudne by je tu powtarzać.
Kiedy zastanawiamy się nad spektaklem w wielkim holu, wypełnionym dobrze ubranymi i wykształconymi mężczyznami i kobietami z wielu krajów, którzy z uwagą słuchają, i okazjonalnie oklaskują małego Żyda w smokingu wygłaszającego mądrą rozprawę na temat zwyczajów analnych i wydalniczych ludzkości, zdajemy sobie sprawę z jeszcze innego aspektu Żyda. Nieważne co on robi, Żyd jest tak fantastyczny, że staje się postacią komiczną.
Kiedy były francuski premier Mendes-France ogłosił, że jego kraj oddawał ogromne inwestycje francuskie komunistom w Wietnamie, nie wiadomo było czy śmiać się czy płakać, jak komiczny był obraz handlarza szmatami z wyłupiastymi oczami i czarnymi policzkami wyjącego na ulicach „staaaareeeeszmaaaaaty”.
Kiedy poeta Ezra Pound kiedyś powiedział mi, że kiedy zaczął sugerować ludziom iż Żydzi sprawowali niezasłużoną władzę w gojowskim świecie, nikt nie potraktował tego poważnie, bo każdy wiedział, że Żydzi byli jedynie błaznami. Jak zwykle, Żyd wykorzystał to wrażenie do ustalenia swojej pozycji u gojowskiego gospodarza. Charlie Chaplin, rasowo charakterystycznymi gestami wykorzystywał swoje typowo obsceniczne ruchy by niestrudzona żydowska klaka okrzyknęła go wielkim komicznym geniuszem. Zarobił miliony dolarów kręcąc tyłkiem na publiczność, drapiąc się frenetycznie po pośladkach, i pokazując zwykłe odwieczne zainteresowanie pasożytów narządami reprodukcyjnymi i wydzielania.
Zygmunt Freud sam w sobie jest nawet większym komikiem niż Charlie Chaplin, bo teorie freudiańskie o zachowaniu człowieka, jak przypomniał wielki gojowski psycholog Carl Jung, opierają się na olbrzymich miskoncepcjach biologicznych pasożytów o charakterze gojowskiego gospodarza, i teorie Freuda są jeszcze bardziej komiczne niż wygibusy Charliego Chaplina. Ale my śmiejemy się z Chaplina, i poważnie studiujemy teorie Freuda.
Pasożyty w wielu innych dziedzinach życia
Inną obsesją pasożyta jest to, że musi się przedrzeć do każdej dziedziny egzystencji gospodarza. Nie może znieść myśli o grupie Gojów dyskutującej o czymś bez pasożyta, bez jednego z jego szabezgojów obecnego by wszystko notować. Dlatego Żyd prowadzi kampanie by dostać się do każdej organizacji gojowskiej, czy to społecznej, religijnej, prywatnej szkoły, klubu, albo lokalnej, wszędzie gdzie mogą się zbierać Goje i omawiać rzeczy o których Żyd chce wiedzieć.
Ta obsesja bierze się stąd, że Żyd nigdy nie zaznał żadnego bezpieczeństwa w ciągu swojej pasożytniczej egzystencji. Żyje z dnia na dzień z okropnym strachem, że jego gospodarz go wyrzuci, a nawet jeśli zdobył kontrolę na każdym szczeblu życia Goja, Żyd nadal czuje się zagrożony. Jeśli Gojowi uda się trzymać go z dala od wszystkiego, to Żyd szaleje ze złości.
Sprawa Dreyfusa
Ta obsesja na punkcie bezpieczeństwa stanowiła prawdziwą siłę za wściekłością w sprawie Dreyfusa we Francji w ostatnim stuleciu. Żydowi zwanemu kpt Dreyfus udało się spenetrować wcześniej w całości gojowskie francuskie wysokie dowództwo. Wkrótce potem został oskarżony o sprzedaż francuskich tajemnic wojskowych temu kto zapłaci najwięcej. Choć to była prosta sprawa, jak zwykle Żydzi rozpoczęli furiacką międzynarodową kampanię o jego uwolnienie. Wydawało się dziwne by robić tak wielki hałas o jednego francuskiego oficera, ale teoria o biologicznym pasożycie tłumaczy tę tajemnicę. Pasożyt spenetrował jeden z ostatnich bastionów gojowskiego gospodarza. Teraz poznał wszystkie tajemnice wojskowe, i mógł również poinformować swoich ludzi, gdyby armia miała się zaangażować w działania przeciwko obecności pasożytów. Ale pasożyta aresztowano i oskarżono jako zdrajcę, którym był, bo jego główna lojalność była do pasożytniczej społeczności. Tragedią nie jest to iż go skazano, ale to że Żydzi stracili swojego człowieka w radzie bezpieczeństwa kraju. Natychmiast cała pasożytnicza społeczność zaczęła go bronić, wykazując przerażający strach i gniew. To odrzucenie czy wykluczenie jest losem który prześladuje pasożyta, bo dla niego jest to sprawa życia i śmierci. Jeśli zostaje odrzucony przez gospodarza, nie może prowadzić pasożytniczej egzystencji i umiera. Stąd wielka złość z powodu sprawy Dreyfusa.
Nasze własne sprawy Dreyfusa
Demokratyczne rządy w USA miały mnóstwo spraw Dreyfusa w ostatnich latach, w których pasożyt który zakopał się w radach bezpieczeństwa kraju został oskarżony o nielojalność. Jednym z nich był dr Oppenheimer, Żyd, którego krąg społeczny składał się z oddanych komunistycznych agentów, z których większość znani byli jako tacy kiedy pracowali w najbardziej znaczących tajemnicach obronnych. W końcu odmówiono mu certyfikatu bezpieczeństwa, z uwagi na alarm publiczny z powodu jego pochodzenia, i w międzynarodowej wspólnocie żydowskiej podniósł się straszny jazgot, który trwał przez wiele lat. Nadal nie wiemy ile szkód wyrządził narodowi.
Słynniejszym przypadkiem był Żyd pochodzenia rosyjskiego, Walt Rostow. On jest tylko człowiekiem kierującym naszym bezpieczeństwem narodowym! Ale kilka lat temu lojalni pracownicy Departamentu Stanu odmówili Rostowowi certyfikatu bezpieczeństwa, nie raz, a trzy razy, z powodu jego niesławnych powiązań. Ale kiedy prezydentem został J F Kennedy, mianował go na szefa naszego bezpieczeństwa narodowego!
Ostatnio Drew Pearson ujawnił, że to ten Żyd podjął osobistą decyzję zaangażowania amerykańskich wojsk w dużej liczbie w Wietnamie, jedno z największych zwycięstw dla komunizmu od 1917. Kiedy Amerykanów mordowano w Wietnamie, Rosja mogła siedzieć i obserwować nas wykrwawiających się na śmierć nie osłabiając w ogóle komunistycznego świata. W tej sprawie Dreyfusa Żydzi wygrali każdą rundę, zad Goj który go zdemaskował, Otto Otepka, nadal jest ścigany przez „nasz” rząd.
Gojowscy oportuniści
We Francji kilku sprytnych Gojów wyczuło w którą stronę wiał wiatr w sprawie Dreyfusa, mimo że nie rozumieli teorii o pasożytach. Niejasny pismak o nazwisku Emil Zola napisał jakieś płomienne artykuły, takie jak „J’Accuse”, żądające uwolnienia Dreyfusa, i międzynarodowa żydowska machina propagandowa natychmiast zaczęła przechwalać Zolę jako wielkiego pisarza. Przez resztę zycia cieszył się wielką sławą, choć jego powieści teraz się ignoruje.
Pompatyczny mały prawnik Clemenceau również zrobił karierę na sprawie Dreyfusa. Interweniował w imieniu Dreyfusa, i Żydzi uczynili go premierem Francji. Drogę szabezgoja można wygładzić.
Groźba odrzucenia zawsze wzbudza w pasożycie lawinę strachu. Ten autor spotkał się z tym kilka razy kiedy nabył używany materac w Jersey City. Późno tej samej nocy obudziła go niepożądana obecność. Zapalił światło i na brzuchu miał małą pluskwę, napuchniętą od jedzenia, i nie chciała opuścić swojego żywiciela nawet kiedy ja zobaczył. Kiedy zapaliło się
światło, pluskwa wydała wściekły okrzyk gniewu, i zniknęła z widoku. Jednocześnie autor nie skojarzył tego epizodu z teorią o biologicznym pasożycie, ale później zastanowił się, że ten gniew pluskwy, która dalej pracowała, był zrozumiały. Nie możemy oczekiwać by Żyd doceniał wysiłki gojowskiego gospodarza by go odsunąć od pokarmu i się go pozbyć. To dlatego pracuje w dzień i w nocy by temu zapobiec.
Konieczność kontroli
To dlatego Żyd MUSI kontrolować nasze komunikowanie się, to dlatego Żyd MUSI kontrolować naszą edukację, to dlatego Żyd MUSI kontrolować nasz rząd, i najważniejsze, dlatego MUSI kontrolować nasza religię. Jeśli tego nie będzie robił, narazi na niebezpieczeństwo swoją dalszą egzystencję jako biologicznego pasożyta. Nawet w Związku Sowieckim, z jego idealistycznym sloganem „Od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb”, pasożyt zdobywa kontrolę nad gojowskimi robotnikami i każe im wytwarzać towary które on sprzedaje, i osiąga zyski. Grubi Żydzi i ich blond kochanki wychodzą na spacery ze swoich luksusowych willi nad M Czarnym, kiedy dogmatyczni gojowscy komisarze tacy jak Michail Suslow siedzą na Kremlu próbując desperacko wymyślić system, którego Żyd nie będzie mógł przekręcić na swoją korzyść. Im nie może się to udać, bo pasożyt zawsze był krok przed nimi.
Agresja
Kiedy w 1948 Żydzi agresją przejmowali ziemię spokojnych arabskich gospodarzy, wielu Gojów na całym świecie uważało, że zaczęła się nowa era. Goje zapewniali się wzajemnie, że teraz będą mieć kraj dla siebie, Żydzi tam wyjadą i przestaną nas eksploatować.
Zamiast tego pasożytnicze wspólnoty we wszystkich częściach świata nasiliły eksploatację swoich gojowskich gospodarzy żeby spełnić swoje ogromne potrzeby nowego państwa Izrael. Krawcy w notorycznych nowojorskich warsztatach, większość z nich murzyńskie i portorykańskie kobiety i dzieci miały odliczane duże części zarobków przez zimnokrwistego Żyda, Dawida Dubinskyego, faszystowskiego dyktatora związku zawodowego krawców. Te fundusze wysyłano do państwa Izrael.
To pokazuje łatwość Żyda bycia po każdej stronie, i zawsze po stronie wygrywającej.
Chaim Weizmann, założyciel państwa Izrael, cytuje często powtarzane powiedzenie swojej matki, w autobiografii „Proby i błędy” [Trial and Error, Harper, Nowy Jork, 1949, s 13]: „Niezależnie od tego co się stanie, zawsze będzie mi dobrze. Jeśli Shemuel (syn rewolucjonista) ma rację, to będziemy szczęśliwi w Rosji, a jeśli rację ma Chaim (syjonista), to zamieszkam w Palestynie”.
Budżet pasożyta
7 kwietnia 1950 New York Times poinformował, że ujawniono roczny budżet państwa Izrael. Składał się w 70% z dotacji z zagranicy i 30% ze sprzedaży izraelskich obligacji, które nigdy nie będą mieć wypłacalnej wartości, i które zostaną tylko uznane za wkłady. Żaden inny kraj na świecie nie mógłby nawet sobie wyobrazić takiego budżetu, bo nawet Indie, wieczny żebrak wśród narodów, ze swoją wielką, skundloną populacją, może zdobyć tylko 1% budżetu z zagranicy, i to w całości dotują USA. Ale państwo Izrael śmiało wyobraża sobie
krajowy budżet w przyszłości składający się z darowizn i handlu wątpliwymi papierami. To jest budżet kraju pasożytów, nadal zależny od gojowskich gospodarzy.
Skłonność do degeneracji
Dziwaczna, niezdrowa egzystencja pasożyta, z jego skłonnością do degeneracji i jego gnijącym układem nerwowym, umieszcza go poza każdym znanym systemem moralności i ludzkiej przyzwoitości. Teraz doprowadził do perfekcji piekielną bombę, którą grozi zniszczeniem gospodarza, jak również samego siebie. Kiedy Alechsander Sachs z międzynarodowej żydowskiej firmy bankowej Lehman Brothers, Nowy Jork, i Albert Einstein, “zasugerowali” prezydentowi Rooseveltowi by zainwestował setki milionów dolarów w produkcję piekielnej bomby, jak Roosevelt mógł odmówić?
Teraz dla swojego projektu potrzebowali gojowski front. O szefowanie projektowi poprosili gen. Leslie Grovesa, ale kiedy ten dowiedział się, że większość naukowców była żydowska, poprosił o wybaczenie, mówiąc iż według niego w tej sytuacji żydowski dyrektor będzie bardziej skuteczny.
„Wcale nie” – zapewniano. „Potrzebujemy Goja jako rzekomego szefa projektu. Nie martw się, my zajmiemy się całą odpowiedzialnością”.
Wiemy, że Goj nigdy nie może oczekiwać żadnej litości od Żyda. Wystarczającym na to dowodem jest praktyka mordu rytualnego. Mord rytualny gojowskich dzieci poprzez wykrwawianie ich na śmierć i picie ich krwi jest najważniejszą symboliczną rewelacją o teorii biologicznego pasożyta.
Symbol zwycięstwa
Prymitywny człowiek niekiedy pił krew zabitego wroga jako symbol zwycięstwa, i po to by przejąć pewną siłę wroga, ale inna praktyka picia krwi, ta rytualnego mordu, jest jedyną która przetrwała do czasów współczesnych. Ta religijna ceremonia picia krwi niewinnego gojowskiego dziecka jest podstawą całej żydowskiej koncepcji jego istnienia jako pasożyta, życie na krwi żywiciela. To dlatego odmawia porzucenia tego zwyczaju, mimo że on wiele razy doprowadzał go blisko do wymarcia.
Kiedy Żyd nie może symbolizować swojej roli poprzez porwanie perfekcyjnie zbudowanego gojowskiego dziecka, dostarczając go do synagogi, i rytualnie dźgając jego ciało w miejscach w których, jak się przechwalali, ranili Ciało Chrystusa, i pijąc krew umierajacego dziecka, to zgodnie z żydowską religią, jest stracony. Jego prorocy ostrzegli go, że kiedy nie będzie można wykonywać tego zwyczaju, chwyt żydowskiego pasożyta na gospodarzu się poluzuje, i zostanie wyrzucony.
Mimo że ta ceremonia jest tak straszna iż większość Żydów nie chce w niej uczestniczyć, i wszyscy zaprzeczają tej praktyce, to nadal jest ostateczną metodą przez którą żydowscy liderzy zaznaczają i zachowują swoją kontrolę nad tym narodem. Gdyby zaprzestali praktykowania mordu rytualnego, może byłoby możliwe by Żyd oduczył się swojej historycznej roli biologicznego pasożyta, i stał się konstruktywnym członkiem społeczności gojowskiej, odwracając się od rekordowych 5.000 lat rozlewu krwi, zdrady i mordu, które stanowią całą jego historię. Mówimy może, bo nie wiemy.
Wzorzec biologiczny
Patrząc na ten prospekt z punktu widzenia realiów biologicznych, wydaje się nieprawdopodobne by Żyd mógł wyrzec się swojej przeszłości i dołączyć do gojowskiego społeczeństwa jako członek uczestniczący. Na pewno nie widzimy żadnych tego dowodów w pismach samych Żydów, nawet teraz. Od najbardziej religijnych z nich do najbardziej materialnych, ich postawa wobec gojowskiego gospodarza jest taka sama, zacięta dozgonna nienawiść.
Zastanówmy się nad tym co ma do powiedzenia arcykapłan nowoczesnych intelektualistów żydowskich, Susan Sontag, w żydowskim organie Partisan Review w 1967:
„Biała rasa jest rakiem historii. To biała rasa i tylko ona – jej ideologie i wymysły – niszczy autonomiczną cywilizację wszędzie gdzie się rozprzestrzenia”.
Te 22 wyrazy to pigułka zawierająca olbrzymią ilość informacji o relacji gospodarz – pasożyt. Po pierwsze, jest to wyraz dozgonnej nienawiści jaką pasożyt żywi do swojego gospodarza białej rasy. Po drugie, ujawnia to że Żyd nigdy nie uważał się i nie będzie się uważał za część białej rasy, którą uważa za odrębny gatunek. Po trzecie, ten fragment przypisuje zdziczenie tylko białej rasie – a nie krwiopijczym plemionom z Kongo, ani masowym mordom w Chinach, ani nikomu innemu poza wysoko rozwiniętą cywilizacją Europy północnej w Europie i Ameryce. I po czwarte, Susan Sontag ujawnia całą postawę w wyrażeniu „autonomiczna cywilizacja”. Co ma na myśli przez cywilizację autonomiczną? Ma na myśli pasożytniczą wspólnotę, która żąda całkowitej swobody przyczepienia się do gospodarza, żeby rządzić gospodarzem, i uniemożliwić gospodarzowi wyrzucenie go. I mówi tutaj, że biała rasa, z powodu swojej przeszłej reakcji przeciwko „cywilizacji autonomicznej” żydowskiego pasożyta, jest totalnie dzika i zła.
ROZDZIAŁ TRZECI
Szabes goj [shabez goi]
Wspomnieliśmy o dziwnym pominięciu prac, które można by znaleźć w naszych bibliotekach, prac, które zajmowałyby się zjawiskiem pasożytniczych społeczności w ludzkich cywilizacjach. I zasugerowaliśmy, że prace te nie zostały napisane, ponieważ pasożyt sprawuje kontrolę nad życiem akademickim i naukowym gospodarza. Czy to jest fantastyczny wniosek? Nie… Skoro gospodarz jest fizycznie silniejszy od pasożyta, oczywiście pasożyt nie może kontrolować go siłą fizyczną, to musi sprawować kontrolę umysłu. Jak to robi? Żydowski pasożyt kontroluje gojowskiego gospodarza poprzez całą klasę Gojów którą stworzył, i która służy mu zachowując kontrolę nad gojowskim gospodarzem. Ta klasa znana jest jako szabes goje.
Rozwinięte cywilizacje
Wykazaliśmy, że żydowski pasożyt jest chorobą bardziej rozwiniętych cywilizacji. Nie znajdziemy Żyda mieszkającego na wrogiej pustyni razem z australijskimi Aborygenami. Prymitywny człowiek nie ma doświadczenia z pasożytami. Tam było mniej jedzenia i mniej schronienia. Ale ci którzy przeżyli zaczęli opanowywać to środowisko, uprawiać ziemię,
hodować zwierzęta, i zaczęli mieć nadwyżkę żywności. Teraz pojawiły się szczury i karaluchy, żywiąc się tą nadwyżką (jeden z bohaterów żydowskiego ruchu intelektualnego, Franz Kafka, napisał pracę, w której człowieka pokazał jako karalucha, pisząc z jakiejś starożytnej pamięci rasowej, która ogłupiała tysiące studentów uniwersytetu, którą wciskali im w gardła profesorowie, bez żadnego wyjaśnienia podtekstów).
Dzięki tym nadwyżkom pokazał się także nowy typ człowieka, odmiana gatunku, takiego który istniał nie wytwarzając żadnych towarów czy usług, ale który stał się dobry w kreowaniu iluzji, że świadczył usługi i wytwarzał towary. Był to Żyd, który pojawił się na scenie historii jako magik, wróżbita, drobny złodziej, albo we wioskach jako zdradziecki i zimnokrwisty bandyta. Został lekarzem, nauczycielem, akolitą w każdym rodzaju religijnej grupy. Od najwcześniejszej historii praktykował pożyczanie pieniędzy, i zawsze na lichwiarskie odsetki.
Wszystkie te zawody maja jedną cechę wspólną – okazję do oszustwa. Żyd zawsze działał w oparciu o oszustwa, i łatwo prześlizgiwał się z jednego zawodu do drugiego. Żyd praktykuje medycynę w jednym mieście, i zostawiwszy za sobą sznur trupów, pokazuje się w innym mieście jako wróżbita. Kiedy już wdowy wydoił z oszczędności życia, znowu idzie w drogę, przy asyście, jak zwykle, międzynarodowej społeczności żydowskiej. W innym mieście staje się studentem-księdzem, i wkrótce proponuje nowe interpretacje wierzeń religijnych, do czasu kiedy jego zwierzchnicy odkryją, że potajemnie przekształca każdą zasadę ich wiary w jakiś dziwny i barbarzyński dogmat. Idzie dalej, i pokazuje się w innym mieście jako zaufany funkcjonariusz rządowy, szanowany przez wszystkich, aż pewnego wieczora bramy miasta zostają otwarte dla najeźdźcy, i Żyd staje się wielkim wezyrem zdobywców.
Szabes goj – definicja
Ale czy to jest pasożytnictwo, czy tylko przestępstwo? To jest przestępstwo, tak, bo każde z tych pojedynczych działań jest przestępstwem, ale całość nie jest tylko przestępstwem, a pasożytnictwem. Zdrada, oszustwo, perwersja, wszystkie oznaki żydowskiego życia wśród Gojów w diasporze. I to jest pasożytnictwo. Te wszystkie rzeczy nie są tylko przestępstwami same w sobie, są to przestępstwa dokonywane jako istotna część relacji Żyda z gojowskim gospodarzem. Musimy pamiętać, że nie ma żadnego żydowskiego per se, bo egzystencja żydowskiego pasożyta na żywicielu jest przestępstwem przeciwko naturze, bo jego istnienie zagraża zdrowiu i życiu żywiciela. A zatem, wszystko co robi Żyd w związku z tą pasożytniczą egzystencją jest czynem przestępczym, i częścią ogólnej egzystencji przestępczej.
Skazanie i wypędzenie
Gojowski rząd który troszczył się o zdrowie narodu skazywał żydowskiego pasożyta i go wyrzucał. To miało miejsce setki razy w pisanej historii. Dlatego Żyd wie, że jego pierwszym zadaniem po przybyciu do gojowskiego społeczeństwa jest subwersja i przejęcie jego rządu, i sparaliżowanie narodu subtelnymi zastrzykami trucizny, żeby stał się bezradny i niezdolny do samoobrony. Dlatego Żyd zaczyna agitować by ustanowić rząd „ludowy”, znany także jako „front ludowy”, rząd „demokratyczny”, rząd „ludowy”, rząd „liberalny”, a każdy z nich jest synonimem dla żydowskiego rządu, który będzie chronił pasożyta i strzegł go przed gniewem eksploatowanych Gojów.
Kiedy już ustanowi ten rząd, zwykle poprzez subwersję, Żyd postanawia eksterminować wszystkich wcześniejszych gojowskich liderów, których uważa za „reakcjonistów”, czyli tych którzy mogliby zareagować przeciwko obecności pasożyta. Najpierw zabrania im uprawiania jakiegokolwiek zyskownego zawodu. Następnie konfiskuje ziemię, konta bankowe i inne aktywa ich wszystkich i członków ich rodzin.
I w końcu, po szerokiej agitacji przeciwko nim, Żyd podjudza społeczeństwo przeciwko nim, i poluje się na nich i zabija, bo gdyby pozwoliło się im przeżyć, to mogliby ustanowić „reakcjonistyczny” rząd. Dlatego do spraw światowych Żyd wprowadził krwiopijczy zwyczaj ludobójstwa, albo eksterminacji grup.
Czy to nie brzmi znajomo, konfiskata aktywów, masowe mordy? Och, tak, Rosja w 1917, zwycięstwo bolszewików, realizacja programu Marksa – komunizm, kiedy zainstalowano rząd który wierzył w zasadę „solidarności”, żeby zniewolić gojowski naród rosyjski. Cara, jego dzieci i żonę wymordowano z zimną krwią, bo biologicznego Żyda nie obchodzi rycerskość w walce o zachowanie kontroli nad gojowskim gospodarzem. Wystarczy tylko przeczytać sadystyczną Księgę Estery w Biblii, by zobaczyć szczegółowo przedstawiony żydowski zwyczaj masowego mordu.
Słabość gospodarza
Czy bezradność gojowskiego gospodarza przed atakiem pasożyta jest jego główną słabością? Żeby dostać odpowiedź wystarczy tylko pomyśleć o silnym, zdrowym mężczyźnie ulegającym wirusowi grypy. Zdrowie we wszystkich sprawach jest główną obroną przed atakiem pasożytniczego wirusa. Przez wieki większy i silniejszy gojowski gospodarz dawał się pokonać mniejszemu i słabszemu, ale bardziej niebezpiecznemu pasożytniczemu wirusowi. Przetrwanie gojowskiego gospodarza jest sprawą zrozumienia praw biologicznych. Społeczność gojowska ustaliła dokładne kodeksy według których żyje, kodeksy honoru, kodeksy prawne, i zaufanie jakie przestrzeganie tych kodów rodzi wśród członków wspólnoty. Oni szanują prawo, szanują rodziny każdego, szanują własność każdego, i bronią narodu kiedy jest atakowany.
Niezwiązani żadnym kodeksem
To kodeks honorowy daje żydowskiemu pasożytowi jego pierwszą dziurę w zbroi gojowskiego gospodarza, bo ten kodeks obowiązuje gojowskiego gospodarza, a jego członkowie osiągają pozycje w społeczności tylko jeśli go przestrzegają. Ale pasożyta obowiązuje tylko jego determinacja osiągnięcia statusu pasożyta na gospodarzu. Kodeks Goja sam jest zjawiskiem biologicznym, bo wyrasta z jego postawy wobec wszelkiego życia, i jest przejawem wrodzonej odwagi, honoru i pracowitości, cnoty na których buduje swoje państwo.
Kodeks Żyda jest zupełnie inny: jest to kodeks który zaprzecza wszystkim innym kodeksom. On uzgadnia iż zapłaci jedną cenę, a później spłaca tylko jej połowę, pokazuje się w sądzie z fałszywymi aktami i testamentami, z opłaconymi popełniającymi krzywoprzysięstwo świadkami, i opłacanymi sędziami, przejmując w ten sposób gojowską własność. Wykorzystuje gojowskie kobiety kiedy ich mężowie są w pracy, hańbiąc je, a w czasie wojny Żyd unika wszelkiej służby wojskowej i zakłóca życie cywilne w kraju. W czasach największego niebezpieczeństwa zawiera układy z wrogiem i zdradza naród.
Paradoks pasożyta
Ponieważ pasożyt zależy od gospodarza w kwestii żywienia, zakładalibyśmy, że zrobi wszystko co może by pomóc społeczności gojowskiej by stała się bogatsza i potężniejsza.
Ale, zniszczenie wszelkiego innego względu jest zadaniem pasożyta, by zachował swoją pozycję nad gospodarzem. Przez 5.000 lat historia odnotowała wysiłki gojowskich gospodarzy by usunąć żydowskie pasożyty. Imperia powstają i upadają, odkrywa się kontynenty, wykorzystuje się i zasiedla pustkowia, i dzięki nowym wynalazkom człowiek czyni postęp. Ale w tym wszystkim jeden czynnik pozostaje niezmienny. Gojowski gospodarz, z obawy przed szkodami jakich doznaje obecnością żydowskiego pasożyta, próbuje się go pozbyć. Pasożyt przygotował się na takie próby, które zawsze przewidzi, przymocowując się tak bezpiecznie do żywiciela, że tylko on szkodzi sobie tocząc dziką walkę. W niektórych przypadkach gojowski gospodarz tymi wysiłkami sam się niszczy. Żyd woli widzieć gojowskiego gospodarza zniszczonego zamiast odejść spokojnie od jeszcze żywego gospodarza. Kiedy gospodarz umiera, pasożyt szuka kolejnego. Nie ma żadnego rodzaju uczucia do gospodarza, który zapewniał mu pokarm. Ta skamieniała postawa jest typową żydowską filozofią, i obrazuje współczesne wyrażenie tak popularne w żydowskim Hollywood: „Komu to potrzebne?”
Jak inne żydowskie powiedzenia, to wyrażenie stało się częścią współczesnego amerykańskiego życia, ale Goje nie wiedzą co ona oznacza. Oznacza tyle, że Żyd nie potrzebuje tego gojowskiego gospodarza, bo zawsze znajdzie innego.
Ciężka praca
Miliony amerykańskich Gojów całe życie ciężko pracują dbając o swoje rodziny i by się wyżywić. Kiedy umierają, niewiele pozostaje by zapłacić za pogrzeb. Pomimo że prowadzili pożyteczne i produktywne życie, to ani oni, ani ich rodziny nie otrzymywali żadnych zysków, nie mogli zgromadzić żadnych dóbr. Ale miliony Żydów, którzy niczego nie wytwarzają, gromadzą ogromne fortuny, i umierają mając nieproporcjonalny udział w bogactwie narodowym, który przechodzi wtedy na pasożytniczą wspólnotę. Dlaczego tak jest? Czy dlatego, że Goj jest leniwy? Nie, on ciężko pracował całe życie. Nie, on nigdy nie był hazardzistą. To Żydzi stanowią większość hazardzistów kraju.
Teoria biologicznego pasożytnictwa
Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w teorii biologicznego pasożytnictwa. Gojowski pracownik spędził życie zapewniając utrzymanie żydowskiemu pasożytowi, umożliwiając mu życie w luksusie, podczas gdy gojowski pracownik haruje codziennie długie godziny żeby przeżyć na poziomie minimum egzystencji. Zarobki gojowskiego pracownika znikają przed jego oczami do żydowskiego systemu monetarnego, kiedy wchodzą w życie wykalkulowane i zawiłe przepisy pieniężne. Tymczasem żydowski system edukacyjny uczy dzieci gojowskiego pracownika, że mogą się spodziewać przywileju pracy całe życie żeby wspierać Wybrany Naród Boży, który żyje w stylu do jakiego się przyzwyczaił.
Żydowski system pieniężny to seria wariantów gry w 3 kubki na festynie ludowym. Goj jest pewien, że to coś jest w lewym, a kiedy na niego postawi, okaże się że tam nic nie ma. Goj stawia pieniądze na inne żydowskie ‚cosiki’, ale wszystko co kupuje nagle się deprecjonuje.
Obligacje które kupuje tracą na wartości, i sprzedaje je ze stratą, żeby uniknąć straty wszystkiego co posiada.
Wielu emigrowało do Ameryki bo nagle w Europie urośli w siłę Rotszyldowie, i teraz łupią kontynent. Kiedy Goje uciekli, chciwe żydowskie pasożyty nałożyły większe podatki na pozostałych, werbowały młodych do armii które wynajmowały innym krajom, i swoim zgubnym wpływem atakowały każdą dziedzinę życia.
Teraz o mobilności pasożyta. Kiedy żywiciel się przenosi, pasożyt idzie za nim, dopada go i ponownie się do niego przymocowuje. Amerykańscy pionierzy mieli za złe próby pasożytów idących za nimi, i jedna z najdłuższych dyskusji na Kongresie Kontynentalnym zajęła się propozycją stałego wykluczenia Żydów. W końcu poniosła klęskę przez dziwny argument, że skoro Żydzi nie stanowili teraz problemu, to prawdopodobnie tak będzie w przyszłości. To na pewno było wbrew wszystkiemu co wiedziano o Żydach i ich metodach. Protokoły z ich debat przetrwały tylko jako kilka notatek spisanych przez niektórych delegatów. Projekty konstytucji zawierające propozycję wykluczenia Żydów zniszczono. Jednym z żydowskich zawodów jest handel starymi książkami i rzadkimi dokumentami. W tym handlu zapisy zawierające niekorzystne odniesienia do przeszłości mogą być przejmowane i niszczone. Inne rzadkie dokumenty nie zawierające niekorzystnych informacji o Żydach sprzedaje się gojowskim kolektorom z ogromnym zyskiem. Jak zwykle, Żyd musi działać na obie strony, chronić siebie, niszcząc wszystkie materiały o swojej działalności, i finansować to z pieniędzy Goja.
Rola rządu
Jaka jest rola rządu? Jest nią zapewnienie ludziom istotnych usług, kierowanie obroną kraju, i promowanie sprawiedliwości i wolności gospodarczej. A jaka jest rola gojowskiego rządu, który dostał się pod kierownictwo pasożyta? Główną funkcją rządu kontrolowanego przez pasożyta jest zagwarantowanie mu prawa karmienia się żywicielem, chronienie go przed wyrzuceniem, i umożliwienie innym pasożytom prawa wejścia i karmienia się żywicielem. A zatem główna rola takiego rządu wiąże się z kampaniami o prawa obywatelskie dla mniejszości, liberalizacją wszystkich praw imigracyjnych, i atakowaniem tych, którzy grożą wyrzuceniem pasożytów. Wszystkie inne zadania rządu są odsunięte na bok kiedy zajmuje się tymi sprawami, które są istotne dla dobrego samopoczucia pasożyta.
Dlatego w Ameryce widzimy jak FBI ignoruje rosnący wskaźnik przestępczości, kiedy jego agenci cały czas walczą z gojowskimi „reakcjonistami”, którzy reagują przeciwko szkodliwej obecności pasożyta. Widzimy, że amerykański rząd stał się ogromną agencją podatkową, i 84% gojowskich zarobków siłą się im zabiera i oddaje pasożytom. Widzimy, że każdy departament rządowy zainteresował się dodatkową funkcją zapewnienia pasożytowi dalszego bezpieczeństwa na jego nadrzędnej pozycji względem gospodarza. Oni ustanowili wiele nowych spółek zależnych, których zadaniem jest kierowanie wszystkich zasobów ekonomicznych gospodarza do rąk pasożytów. Widzimy, że Departament Obrony, zamiast chronić nasz naród, karze naród straszliwym przelewem krwi, wysyłając wiele tysięcy najlepszej młodzieży na rzeź w dżunglach wiele tysięcy mil od naszych brzegów, w wojnach które żydowskie pasożyty wszczęły w tym jednym celu.
Jaka sprawiedliwość?
Zamiast zapewnienia równej sprawiedliwości dla wszystkich, krajowe sądy stały się pieczątką Sal Gwiazd [Star Chambers] do prześladowań tych Gojów, którzy reagują na obecność pasożyta. Tych gojowskich „reakcjonistów” aresztuje się pod byle jakim pretekstem, albo agenci FBI podkładają przeciwko nim dowody, i skazuje się ich na wiele lat więzienia.
A co z edukacją? Widzimy, że żydowski pasożyt z edukacji zrobił sobie fetysz. Musi być powszechna edukacja, edukacja dla wszystkich. Ale jaką edukację otrzymuje gojowski gospodarz w kraju zdominowanym przez żydowskiego pasożyta? Najważniejsze, że trzeba go nauczyć by nigdy nie myślał samodzielnie, bo to jest grzech pierworodny. Starannie się go uczy jak być potulnym niewolnikiem przez resztę życia, zombie jak robot, który nigdy nie będzie mógł używać głowy dla własnej ochrony czy rozwoju.
Dlaczego żydowski pasożyt musi kontrolować wrodzoną inteligencję Goja? Najważniejsze, by Żyd był niewidoczny, ale on jest bardzo widoczny, i wie że Goj musi go widzieć, żeby się zdenerwował jego obecnością, i żeby chciał go wyrzucić. Wystarczy by Goj spojrzał na jakąkolwiek główną ulicę w Ameryce i zobaczył, że większość biznesów należy do Żydów.
Miejsce gdzie pracuje należy do Żyda. Co miesiąc płaci czynsz albo dozgonną pożyczkę do żydowskiego banku. On wie że jest bezlitośnie wykorzystywany przez obce ciało znane jako Królestwo Izraela. Dlatego biologiczny pasożyt zaczyna swoje nauczanie gojowskiego dziecka, jeszcze przed alfabetem, od definicji zakazanego grzechu. Co to jest zakazany grzech? Nigdy nie wolno wykazywać „uprzedzeń” wobec innego człowieka. Dzieci słyszą tę przestrogę codziennie, od czasu przedszkola. To stanowi dla nich zagadkę, bo dzieci są naturalnie otwarte i hojne, nie nienawidzą nikogo. Nigdy nie rozumieją tego, że jeśli nauczyciel nie da im codziennej lekcji o „uprzedzeniach”, to wyrzuci się go / ją z pracy.
Bezpośrednie oddziaływanie
W szkole średniej i koledżu, Goj dostaje się pod dużo silniejszy wpływ żydowskich nauczycieli. Zauważa, że żydowscy nauczyciele są dużo ciekawsi, bo wydają się mieć carte blanche na mówienie wszystkiego co chcą w klasie, zaś gojowscy wydają się sparaliżowani we wszystkim co robią. Żydowscy nauczyciele zalecają dzieciom pornograficzne książki, omawiają szczegółowo perwersje seksualne, i często godzinami pouczają klasy o złu nazizmu. Skoro nigdzie nie ma nazistowskiego rządu, to ta sprawa jest zagadką dla gojowskich dzieci. Nie rozumieją ogromnego lęku i nienawiści wypełniającej Żydów kiedy przypominają sobie o gojowskich narodach, które reagowały przeciwko nim i ich wyrzucały.
W domu gojowskie dziecko ogląda programy TV w większości poświęcone tematom antynazistowskim. To nie jest zaskakujące, bo żydowskie pasożyty są właścicielami większości sieci TV, i nie można oglądać żadnego programu nie poddanego ich powichrowanej cenzurze. Na uniwersytetach, Goja uczy się, że cała kultura światowa wywodzi się z prac trzech żydowskich pasożytów: Marksa, Freuda i Einsteina. Nie wspomina się już o gojowskich artystach i pisarzach.
Największe niebezpieczeństwo
Zapytaj jakiegoś amerykańskiego absolwenta koledżu: „Jakie jest największe zło w historii świata?” Szybko i energicznie odpowie „Nazizm!”
On tak odpowie bo tego go nauczono. W rzeczywistości to jest wszystko czego go nauczono, i jest to jedyny rezultat 4 lat nauczania na studiach. Nie pytaj go DLACZEGO nazizm jest największym złem, bo on nie wie. Tylko go zmieszasz i skonfundujesz, i będzie na ciebie zły, bo on nie wie żadnego DLACZEGO.
Jego tylko zindoktrynowano wytresowanymi odpowiedziami, on powtarza lekcję którą mu wbijano dotąd aż nauczył się jej na pamięć, od żydowskich i szabes gojowskich profesorów. W żadnej z napisanych setek książek o nazizmie, nie znajdziesz definicji nazizmu. To jest niezrozumiałe. Żydzi nie chcą by ktokolwiek wiedział czym jest nazizm. Nazizm to po prostu to – propozycja żeby naród niemiecki pozbył się pasożytniczych Żydów. Gojowski naród odważył się zaprotestować przeciwko stałej obecności pasożyta i próbował go wyrzucić. Była to nieskuteczna reakcja, bo była emocjonalna i niedoinformowana, bo to były prawdziwe reakcje które ciągnęły się od 5.000 lat. I jak płonne to było, skoro dzisiaj żydowscy bankierzy są posiadaczami 60% niemieckiego przemysłu, a ich holdingów chroni amerykańska armia okupacyjna.
Kim jest szabes goj?
Ponieważ pasożyt jest mniejszy i słabszy od żywiciela, musi kontrolować go głównie swoją przebiegłością. I ponieważ jest mniejszy liczbowo, musi zależeć od aktywnych agentów wśród Gojów.
Kiedy już zniszczy rodowite przywództwo narodu-gospodarza, tworzy nową klasę rządzącą, grupę zwerbowaną z najsłabszych i najbardziej zdeprawowanych Gojów. Ta klasa staje się znana jako „nowa klasa”, i składa się z funkcjonariuszy rządowych, edukatorów, sędziów i prawników, oraz liderów religijnych. Tę „nową klasę” Żydzi nazywają swoimi szabes gojami, albo „szabasowskim bydłem gojowskim”.
Utworzenie klasy szabes gojów gwarantuje to, że religia żydowska jest zasadniczo rytualizacją technik pasożyta w kontrolowaniu gospodarza. Kluczową zasadą żydowskiej religii jest to, ze jemu w szabas nie wolno wykonywać nawet najlżejszych prac. Nie może rozpocząć religijnego obrzędu aż do chwili kiedy zapalą się świece, ale jego religia nie pozwala mu ich zapalić, bo to byłaby praca. Musi znaleźć Goja do zapalania za niego świec. Ten Goj nazywa się „szabes goj”. A zatem, nie można uprawiać żydowskiej religii, aż Żyd znajdzie Goja by wykonywał za niego pracę. [2]
Żydowska religia zakazuje również Żydowi wykonywania pracy za Goja, choć jest to dozwolone przez krótki okres, jeśli Żyd uważa iż to konieczne w okresie kiedy spiskuje kradzież gojowskiego biznesu!
Goje którzy stają się szabes gojami dla Żydów prowadzą wygodne życie kosztem swoich kolegów, ale nigdy nie mogą pokonać wstydu, bez względu na to jak bogatymi i potężnymi uczynią ich Żydzi. Klasa wyzyskiwaczy jaką Żydzi tworzą z najbardziej usłużnych i podłych Gojów to najbardziej nikczemni ludzie którzy kiedykolwiek zainfekowali świat. Choć składają się z wykształconych i najbogatszych klas w narodzie gospodarza, który padł ofiarą
żydowskich pasożytów, szabes gojowscy nieszczęśnicy nigdy nie prowadzą szczęśliwego życia. W Ameryce widzimy, że gojowscy bankierzy, sędziowie, rektorzy kolegiów i liderzy wyznań religijnych, których misją jest powtarzanie w stylu wytresowanych psów Pawłowa każdego kaprysu Żydów, są także ludźmi o najwyższym wskaźniku alkoholizmu, najwyższym wskaźniku rozwodów, najwyższym wskaźniku samobójstw, i najwyższym wskaźniku młodocianej przestępczości wśród ich dzieci.
Degeneracja seksualna
Ta „zasobna społeczność” szabes gojów dała początek ogromnej fali homoseksualizmu i degeneracji w Ameryce. Czy to dziwi? Wystarczy tylko przypomnieć sobie opis LaPage’a wpływu pasożyta worecznicy [Sacculina] na jej żywiciela. krótko-ogonowego pająkowego kraba [Inacus mauritanicus]. LaPage mówi, że jego badacze wykryli iż 75% samców kraba pająkowego nabyły pewne drugorzędne cechy płciowe samic, i ich narządy reprodukcyjne zniszczył atak Sacculina neglecta. Stwierdził także, że „podbrzusze tych samców staje się szersze, mogą nabywać, poza męskimi organami kopulacyjnymi, przydatki zmodyfikowane do znoszenia jaj, i jednocześnie zmniejszają się ich kleszcze”.
Jaki lepszy opis można dostać od profesora kolegium w średnim wieku wdzięczącego się jak krzepki piłkarz? Jedną z cech narodów kontrolowanych przez Żydów jest stopniowe usuwanie męskiego wpływu i siły, i przenoszenie wpływu na formy żeńskie. To jest zrozumiałe. Męska siła jest naturalnie agresywna i pewna siebie, niezależna i samodzielna, odważna i chętna do walki o swoje prawa. Natomiast siła żeńska jest bardziej bierna, chętna do akceptacji rozkazów, i unikania bezpośrednich działań. A zatem, Rosja i Ameryka, dwie najbardziej wpływowe siły współczesnego świata, świata który kontrolują żydowskie pasożyty, zasadniczo są siłami żeńskimi, zaś dwu siłami które miały więcej męskich atrybutów, Niemcy i Japonia, i które nie oddały władzy żydowskim pasożytom, są małe i mniej wpływowe. Niemniej jednak, jako siły męskie, zachowują chęć ponownego wywierania siły na świat, choć Rosja woli używać swojego wpływu złowrogą intrygą, światową siecią agentów i zabójców, tych którzy zadają cios w plecy. Teraz Ameryka idzie w ślady Rosji światową siłą CIA, a w kraju jedynym celem tajemnych operacji FBI jest kontrolowanie „reakcjonistów” wśród narodu-gospadarza.
[2] Drew Pearson opisał ten proces w felietonie w Washington Post 5 lipca 1968, kiedy zacytował katolickiego burmistrza San Francisco, Josepha Alioto:
„Wychowywałem się w cieniu synagogi naprzeciwko mnie, i moim proboszczem był rabin Fine. Co tydzień zapalam świecę w synagodze, i świecę w mojej katedrze przy Cyril Magnin”.
Ale i oto osiągnął polityczny sukces dzięki swojej operatywności jako szabes goj, zapalający świece dla Żydów.
Łagodny i zdradziecki
W kontrolowanym przez Żydów środowisku, gojowscy mężczyźni stali się łagodni i zdolni do każdej zdrady, bo ich nowa klasa szabes gojów epitomizuje żywe kłamstwo, z ich podstępnymi spiskami w imieniu tajnego rządu pasożytów. W świecie tego rodzaju gardzi się męskością, siłą i honorem.
Najważniejszą cechą szabes gojowskich nieszczęśników, jako liberałów, anonimowych przedstawicieli żydowskich interesów, jest to, że nigdy nie rozwiązują problemu. Jeśli teraz mamy narodowy problem, możemy być pewni, że pogorszy się za 10 lat, a jeszcze bardziej za 25 lat. Wszystkie problemy się nasilają, takie jest podstawowe prawo szabes gojowskiego rządu.
Jako przykład, wystarczy tylko spojrzeć na problem rasowy w Ameryce. Sto lat temu toczyliśmy krwawą wojnę która spustoszyła dużą część kraju, żeby rozwiązać problem murzyńskiej mniejszości w Ameryce. Sto lat później kraj doszedł do punktu rozdarcia jeszcze raz przez ten problem, kiedy szabes gojowscy nieszczęśnicy niestrudzenie zajmowali się tym problemem od 1900 by go nasilić, a który był uśpiony w okresie 1870-1900.
De Tocqueville powiedział wszystko co trzeba było powiedzieć o problemie rasowym w Ameryce ponad 100 lat temu, ale nikt nie zwrócił na niego najmniejszej uwagi.
Beznadziejne życie
Jednym z uderzających cech identyfikujących nową klasę szabes gojów jest całkowita erozja wszelkiego poczucia odpowiedzialności. Skoro życie szabes goja oznacza życie tylko dla siebie, jako wrogowie własnego narodu, zrozumiale jest to, ze mało obchodzi ich przyszłość, ale to idzie jeszcze dalej, jako bezpośredni biologiczny skutek wpływu żydowskiego pasożyta na najsłabszego i najnędzniejszego spośród narodu-gospodarza. We współczesnej Ameryce główną grupą która buntuje się przeciwko temu biologicznemu skutkowi jest klasa pracująca. Jest tak ze względu na kilka czynników, pierwszy – bo klasa pracująca miała krótszy okres wpływu „wyższego wykształcenia”, co w tym kraju jest tylko poszerzonym nauczaniem jak być szabes gojem, i drugi – jako robotnicy produkujący własne utrzymanie, mają większą samodzielność i mniejszą erozję poczucia odpowiedzialności i szacunku do siebie.
Mimo że ominął mnie każdy szkodliwy skutek jaki mógł mieć na mnie żydowski pasożyt albo szabes goj, znam beznadziejne życie mojego narodu. Zostałem uwolniony od tego paraliżu, który Żyd nakłada na zdrowych członków narodu-gospodarza, dwu sposobami, pierwszy – życiem sztuką, i drugi – życiem w Chrystusie.
Radość ze zdrowego życia
W 1948, kiedy udałem się do San Miguel de Allende, pięknej wioski w Meksyku, zacząłem żyć sztuką. Mając 25 lat, było to moje pierwsze doświadczenie radości, bo moje życie mijało
w mroku który na Amerykę rzucał całun żydowskiego pasożyta. Zacząłem rozumieć co doświadczał D H Lawrence w latach rozpaczliwych wędrówek w poszukiwaniu słońca i zdrowego życia. D H Lawrence umierał nie tylko z powodu gruźlicy, ale umierał także z powodu strasznej choroby jaka dotarła do europejskiej cywilizacji, utraty chęci życia, które erodowało wiekami niewoli za Żydów i złymi rządami szabes gojów.
Na jasnych, zalanych słońcem ulicach San Miguel de Allende, po raz pierwszy wiedziałem czym było światło. Ludzie, choć biedni, byli silni i samodzielni, w ogóle nie przypominali Amerykanów których pozostawiłem w kraju. Choć wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy, tam nie było Żydów ani szabes gojów. Teraz zacząłem poznawać radość twórczego życia, życia sztuką, życia myśleniem i danym przez Boga talentem otrzymanym przez wszystkich kiedy się rodzimy, a z którego zostajemy ograbieni przez Żydów i szabes gojów.
W dojściu do tej radości nie było nic z egoizmu, bo nie zabrałem jej nikomu innemu, i od tego czasu nie chciałem nic więcej niż przynieść to całemu mojemu narodowi. Skoro to pragnienie stało się moją główną zasadą życiową, zacząłem prowadzić życie w Chrystusie, bo chciałem przynieść tę radość innym. Kiedy te wysiłki nie przyniosły mi nic oprócz biedy co mogło być rozpaczą, gdybym rozpaczał, znalazłem Chrystusa i poznałem większą radość niż życie sztuką.
Jeśli Amerykanie nic nie wiedzieli o mojej radości życia sztuką, to ile mniej wiedzieli o radości mojego życia w Chrystusie! Pozostało pytanie: jak wyzwolić ich spod 2.000 lat niewoli umysłowej. W ciągu tych stuleci Żydzi ciągle potępiali instytucję niewolnictwa fizycznego, i choć mówili o możliwości wolności fizycznej dla każdego, to delikatnie narzucali na Gojów własny rodzaj niewoli umysłowej. A jeśli zbrodnią jest fizyczna niewola, to o ile większą zbrodnią jest niewola umysłowa, przejmowanie umysłu wolno narodzonego człowieka!
Jednym z największych problemów jakie stoją przed naszym narodem teraz jest brak praw obywatelskich amerykańskiego pracownika i klasy średniej. Jego głos nie ma żadnego sensu, jest bezwartościowy, bo bez względu na kogo głosuje, to jego osobista sytuacja życiowa się pogarsza. Jego podatki rosną, presje biznesowe się nasilają, i jego życie rodzinne poddawane jest terrorowi i wstydowi przez agresywne mniejszości, zachęcane przez nieszczęśników szabes gojów i żydowskich władców.
Kiedy szabes goje nadzorują nasze życie religijne, życie akademickie i kulturalne, amerykańscy robotnicy i klasa średnia gdziekolwiek się obejrzą tam widzą Żyda. Żyd dyryguje orkiestrą symfoniczną, 90% galerii sztuki należy do Żydów, tak że gojowscy artyści nie mogą wystawiać swojej sztuki, chyba że uznają zdegenerowane cele Żyda. Trzy sieci TV należą do i są kierowane przez Żydów, a studia, producenci i pisarze którzy prawie wszyscy są Żydami, dają nam programy w których Goje podskakują tak jak grają im Żydzi. W rzeczywistości 5-procentowa mniejszość zdobyła kontrolę nad każdą dziedziną amerykańskiego życia.
Głęboka alienacja
To nieświadoma realizacja wywołuje przygnębienie u amerykańskiego robotnika i w klasie średniej z powodu głębokiego poczucia alienacji, przytłaczającego poczucia zagubienia. On wie, że to nie jest jego sztuka, nie jego kultura, nie jego religia, i to już nie jest jego kraj, bo obcy przejął każdą dziedzinę jego życia. W rezultacie amerykański robotnik i członek klasy średniej traci swoją silę koncentracji, i już nie potrafi nic przemyśleć, bo jego edukacja, życie kulturalne i rząd są w rękach obcych, a ponieważ nie może przemyśleć swoich problemów, traci potrzebę działania, zatapia się a beznadziejne postawy życiowej niewoli umysłowej, jaką nałożył na niego pasożyt.
Wielkie cierpienie
Ale mimo że amerykański robotnik albo członek klasy średniej stracił siłę przemyślenia spraw i wolę działania, to nadal jest człowiekiem, potrafi czuć. Dlatego znosi intensywne cierpienia psychiczne, bo z życia zabrano mu wszystko oprócz obowiązku pracy by wyżywić żydowskiego pasożyta. I mimo że ominęło mnie to cierpienie, nie mogę odetchnąć widząc co to cierpienie robi amerykańskiemu narodowi. Nie odczuwam tego cierpienia, bo mam radość życia w sztuce i radość życia Chrystusem, i znając tę radość nie potrzebuję Ameryki, a jeszcze mniej żydowskiej Ameryki. Ale Ameryka jest tworem Boga, i jako taka nie może być pozostawiona żydowskim pasożytom, i cierpienie gojowskiego gospodarza musi zostać złagodzone.
Zadanie przed nami
Choć żyję w radości i spokoju, wiem że Amerykę trzeba przywrócić Chrystusowi. Chciałbym uwolnić ją z więzów szatana w sferze metafizycznej, i z więzów Żydów w sferze biologicznej. Choć zostałem uwolniony od cierpienia poprzez znajomość Chrystusa, to wiem co cierpienie robi mojemu narodowi, który ograbiono ze wszystkiego, i który przekształcono w bezmyślne mechanicznie roboty wykonujące swoje zadania według wskazówek wszczepionych mu przez żydowskie programowanie, a który na każde pytanie daje żydowską odpowiedź.
Odrzucam to, że mój kraj i mój naród przekształcono w kraj wytresowanych przez Pawłowa psów, i chciałbym zobaczyć ich jeszcze raz jako mężczyzn. Bo oni są odcięci od kreatywnego życia narodu przez żydowskiego pasożyta, ich życie jest puste i bezsensowne.
Żadnych bohaterów
Jednym z problemów tego tresowania metodą Pawłowa jest to, że nie mamy już bohaterów. Naród nie może zdrowieć bez bohaterów. W ostatnich 50 latach nasi bohaterowie byli syntetycznymi produktami żydowskiego liberalizmu, Amerykanie którzy odnieśli sukces w wykorzystywaniu swojego narodu dla korzyści Żydów, i którzy przyspieszyli skundlenie amerykańskiego narodu. Ci sztuczni bohaterowie zrobieni są z plastyku, nie mają żadnych cech ludzkich.
Typowym systematycznym bohaterem jest Hubert Humphrey, wiceprezydent USA, którego można ugnieść do każdego kształtu, jak gumową lalkę, bo nie ma szkieletu. Zgodził się na każdy aspekt roli szabes goja, i nie ma żadnej kultury ani żadnych celów poza wszczepionymi mu przez żydowskich programistów.
Raport Mullinsa
W 1957, zaalarmowany publikacją raportu znanego jako Raport Gaithera, który podkreślał, że należy zintensyfikować każdy aspekt życia szabes goja i żydowskiego liberalizmu w Ameryce, pewni znajomi nakłonili mnie do udzielenia formalnej odpowiedzi. Ponieważ ta prośba zazębiała się z pewnymi projektami w które byłem zaangażowany, w ciągu kilku tygodni mogłem napisać kategoryczną odpowiedź. Zamieszczam ją tutaj dokładnie tak jak została opublikowana w sierpniu 1957 przez M & N Associates w Chicago, Illinois:
(Z powodu zaalarmowania społecznego wywołanego przez Raport Gaithera, który potwierdza, że Ameryka szybko staje się potęgą drugiej klasy, ale nie odważy się przyznać dlaczego to jest nieuchronne, M & N Associates postanowił ujawnić poufny Raport Mullinsa, przygotowany w sierpniu 1957 dla grupy amerykańskich przemysłowców. Ten raport publikujemy dla dobra publicznego opracowany przez bezstronną organizację badawczą . On już stał się historią.)
W 1980 STANY ZJEDNOCZONE BĘD

Ą ZAJMOWAĆ TAKĄ SAMĄ POZYCJĘ NA ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ JAKĄ TERAZ ZAJMUJĄ INDIE. Ameryka będzie wtedy przeludnionym, zubożałym krajem, o standardzie życia o 50% niższym niż w 1957.
W konsekwencji nie będzie żadnej potrzeby, i małe prawdopodobieństwo by Rosja wszczęła wojnę z Ameryką. Szybki schyłek Ameryki jako globalnego mocarstwa umożliwi Rosji w 1980 uczynienie z kontynentów amerykańskich swoich komunistycznych satelitów, jeśli tak postanowi, ale ten prospekt nie jest prawdopodobny. Z punktu widzenia geopolitycznego, kontynenty Ameryki północnej i południowej, nie będą miały dla Rosji praktycznego znaczenia. Jej polityka europejska i azjatycka pozostanie najważniejsza dla jej bezpieczeństwa narodowego, ale kontynenty amerykańskie będą miały mniejsze znaczenie geopolityczne niż Afryka.
Z tego powodu Raport Rockefellera i inne żądania rządowe o zwiększone wydatki „obronne” można właściwie ocenić jako ostatni dech próby wspierania sztucznego i straconego dobrobytu. Jak to się stało że Ameryka, która w 1845 była niekwestionowaną potęgą światową, mogła tak szybko upaść? Żeby to zrozumieć potrzebny jest krótki przegląd historii kraju.
Kraj ustanowili odważni energiczni płn. Europejczycy, którzy byli gotowi ryzykować własnym życiem na pustkowiu żeby posiadać własne domy i ziemię. Potrzebna była tania siła robocza, a Indianie odmówili stania się robotnikami fizycznymi, więc ich albo zabijano, albo umieszczano w rezerwatach. Nowi Anglicy importowali Murzynów, ale oni okazali się mniej produktywni niż koszt ich utrzymania, więc sprzedano ich właścicielom plantacji na południu, gdzie klimat był bardziej odpowiedni, a ich właściciele mniej wymagający. Mimo to, ich import wkrótce przerwano jako niepraktyczny.
Tymczasem pierwotni płn-europejscy osadnicy prosperowali i powiększali się liczbowo. Mając dużo przestrzeni i mnóstwo zasobów naturalnych, wkrótce rozwinęli się w najlepiej wykwalifikowany i najbardziej produktywny naród na świecie. Wychodziły od nich nowe wynalazki, i cieszyli się najlepszym dobrobytem w historii ludzkości.
Napływały kolejne fale taniej siły roboczej z Europy. Znaczna fala z Irlandii dała wielu pożądanych obywateli, ale po 1860 nieco dalsza imigracja pochodziła z północnej Europy. Większość z nich pochodziła z Europy południowej i środkowej, z jakimiś Azjatami. Ramię w ramię z osadnikami z Europy północnej żyły zwiększające się rodziny ciemniejszych obywateli. Ograniczeni liczbowo na ich własnej ziemi ze względu na niższą produktywność, reprodukowali się w znacznie większej liczbie tutaj ze względu na wyższą produktywność gospodarzy.
Pomimo tego że ci ciemniejsi obywatele mieli tutaj wyższy standard życia, dzięki najlepszej technologii płn Europejczyków, nie czuli żadnej wdzięczności. Zamiast tego zżerała ich nienawiść i zazdrość wobec płn Europejczyków, z których wielu zgromadziło wielkie fortuny i żyli jak książęta. W 1900 ciemniejsi obywatele amerykańscy utworzyli blok głosowania żeby zwalczyć polityczne przywództwo płn Europejczyków. Już powstała głęboka schizma rasowa, która skazała młodą republikę na samym szczycie jej obietnicy. Wkrótce północni Europejczycy skupili swoją siłę w Partii Republikańskiej, a ciemniejsi obywatele stali się Demokratami, partią która reprezentowała również białych południowców na skutek wojny między stanami.
Ten dziwny sojusz osiągnął pierwsze wielkie zwycięstwo w 1912 wyborem Woodrow Wilsona, nierozważnego idealisty, który chwalił rosyjską rewolucję komunistyczną w 1917 jako „zwycięstwo demokracji nad siłami despotyzmu”. Wilson ustawił kraj na samobójczą politykę zagraniczną wywołaną schizmą rasową narodu. Celem tej polityki było zakończenie wszelkiej niesprawiedliwości rasowej, pokuta za grzechy brytyjskiego imperializmu, skarcenie francuskiego imperializmu, powstrzymanie imperializmu niemieckiego i ustanowienie światowego protektoratu dla kolorowych narodów.
Północno europejscy Amerykanie nie mieli pojęcia o celach tej polityki, byli zbyt zajęci i zamożni by ich to obchodziło. Naród zdobył bogactwo i potęgę angażując się w I wojnę światową. Kilka lat później kryzys w 1929 wymazał fortuny i majątki ponad połowy północno europejskich Amerykanów. Zorganizowano scenę dla rządu Roosevelta, który ustanowił władzę ciemniejszych obywateli nad zubożałymi i zniechęconymi białymi Amerykanami, co kontynuowały rządy Trumana i Eisenhowera.
Nasze wejście do II wojny światowej miało na celu zatrzymanie „rasistowskich” Niemiec, jakby żadna grupa na świecie nie była „rasistowska” i zainteresowana w budowaniu swojej potęgi. W 1945, zwycięska Ameryka umocniła swoją rolę protektora kolorowego świata. Ale Rosja sowiecka również uważała się za protektora kolorowego świata, i wskazała, że biali Amerykanie nie chcieli zawierać związków małżeńskich z ciemniejszymi obywatelami. Większość Amerykanów zachowywała homogeniczne wspólnoty, szkoły, kluby i miejsca kultu, tak jak wszystkie inne grupy w Ameryce. Ale spadkobiercy reżimu Roosevelta teraz zarządzili, że nielegalne jest oddzielanie się białych Amerykanów, mimo że pozwolono na to innym grupom, bez żadnych przeszkód ze strony rządu.
Rząd rozpoczął narzucać politykę mieszania rasowego, choć żaden inny kraj na świecie, a zwłaszcza sowiecka Rosja, nie stosowały takiej polityki. Głównie dzięki Sądowi Najwyższemu, instrumentowi działającemu według uprawnień przywłaszczonych od Kongresu, białych Amerykanów pozbawiono instytucji prywatnych i zmuszono do rasowo zintegrowanych szkół i pomieszczeń mieszkalnych. Małżeństwa mieszane były nieuniknione, zwłaszcza ze względu na zalew propagandy „integracyjnej”.
Wszystkie grupy religijne w Ameryce za obowiązek religijny uznały mieszanie się rasowe, mimo że żaden z ich liderów nie mógł powołać się na wymagający tego ani jeden dogmat czy zasadę. Białe dzieci uczono w szkołach i kościołach, że ich obowiązkiem było zawieranie ślubów z ciemniejszymi obywatelami, a prasa, radio, TV i filmy prowadziły kampanię skundlenia.
Rząd kontynuował działania prawne przeciwko ostatnim bastionom prywatności białych obywateli, mimo że nie prowadzono takich działań wobec murzyńskich, żydowskich lub innych grup czy instytucji. Ale właśnie wtedy, kiedy białych Amerykanów zmuszano do mieszania się rasowego, był większy niż kiedykolwiek popyt na ich zdolności techniczne! Importowani naukowcy niemieccy pracowali nad pociskami sterowanymi, bo zubożeni biali Amerykanie pracowali fizycznie, nie mogąc edukować dzieci w szkołach technicznych. Ale brak inżynierów tłumaczono tym, że nie dostaliśmy murzyńskich talentów, ludzi którzy przez 20.000 lat zamieszkiwali dżunglę bez najmniejszej poprawy warunków, a teraz zostali uznani za prawowitych spadkobierców amerykańskiej technologii! Nasze uniwersytety zalali kolorowi studenci, ich naukę opłacały stypendia rządowe i „rasistowskie” fundacje tylko dla kolorowych. Biali Amerykanie, którzy mogliby uratować naszą upadającą technologię, nadal pracowali fizycznie.
To wszystko było nieuchronne. Amerykanin pochodzenia północno-europejskiego, choć rozumiał to, że miał lepsze umiejętności, nie czuł niechęci do ciemniejszych obywateli. Ale kolorowy człowiek nie mógł widzieć białego bez nienawiści do niego, bo biała twarz kolorowemu przypominała, że jego była ciemna. Albo kolorowy musi stać się jaśniejszy, albo biały musi się przyciemnić.
Nic innego nie mogło go spacyfikować. Każdy kto widział reklamy „rozjaśniaczy skóry” w murzyńskiej prasie wie jak ważny jest ten wymóg wśród ciemnych ludzi. Kluczowy głos Murzynów spowodował wyjęcie spod prawa białego człowieka w kraju który utworzył, i Sąd Najwyższy zadeklarował: „Wszyscy Amerykanie są Murzynami!” M & N Associates nie komentuje słuszności czy niesłuszności tego osiągnięcia. My tylko oceniamy fakty.
Nieuchronnym rezultatem było to, że niszcząc dążenie białego Amerykanina do przetrwania jako przejaw Świętej Woli Bożej, i zmuszając go do mieszania się z kolorowymi, naród został skazany na pójście w ślady innych wielkich potęg światowych, Indii, Egiptu, Grecji i Rzymu, których białe przywództwo zniknęło przez małżeństwa z ciemniejszymi narodami.
Zejście wielkiego narodu ze sceny historii świata nie jest ani okazją do smutku, ani do radości. To tylko wydarzenie historyczne. Ten proces w Ameryce musiał być dużo szybszy, z uwagi na tempo nowoczesnego życia i ogromną presję chęci ciemnych ludzi do mieszania się z białymi. Jednocześnie biała elita kierownicza sowieckiej Rosji, nie pokazując żadnych zamiarów mieszania się z ciemniejszymi, dalej się specjalizowała. Polityką rządu stał się rozród selektywny, i tym Rosja zagwarantowała sobie swoją przyszłość, bo od dawna wiedziano, że przyszłość należała do tego narodu, który mógł produkować najwyższy typ elity technologicznej.
Nas tym późnym etapie M & N Associates poproszono o ustalenie czy kolorowych obywateli można było ograniczyć w agresji wobec białych Amerykanów. Odpowiedź jest nie. Oni nigdy nie zadowolą się wyższym standardem życia tutaj, bo to nie może wynagrodzić im ciągłego przypominania o tym iż są gorsi. Jeszcze raz odważniejsi biali będą emigrować, tym razem do Australii i Nowej Zelandii. W najlepszym przypadku Ameryka może się stać Brytyjską Gujaną, kolorową kolonią białej Kanady, której dolar już jest droższy od naszego!
Jest za późno by północno-europejska mniejszość 50.000.000 odzyskała przywództwo nad ponad 120.000.000 osobami mieszanej krwi. Do kolorowych nie można apelować na gruncie patriotycznym, bo oni nigdy nie mieli poczucia narodowości, a tylko rasy. Tylko osoby zdolne do obrony swojej ziemi mogą znać patriotyzm. Typowa była rada A Philipa Randolpha dla Murzynów, by odmawiali służby w armii USA. M & N Associates nie uważa by ruch białych mógł zdobyć władzę. W Ameryce nie ma już rynku na białych ani pod względem komercyjnym, ani politycznym. W najlepszym przypadku biali mogą dokonać secesji znowu jako południowa republika, pozostawiając mulacką północ by szła własną drogą, ale rezultat będzie ten sam, zniknięcie Stanów Zjednoczonych jako potęgi światowej. Nasze mulackie wnuki będą spokojnie patrzeć na gnijący kraj który odziedziczyli, kiedy reszta świata, łącznie z Rosją sowiecką, nie będą zwracać większej uwagi na nas niż na mulackich mieszkańców Indii. Świat jest realistyczny.
Prognoza
Kiedy ten raport napisałem ponad 10 lat temu, powiedziałem, że to już była przeszłość. Od tego czasu pozycja Ameryki uległa pogorszeniu dokładnie tak jak to przedstawiłem.
Powiedziałem, że nie było rynku dla białych, i każdy polityk to potwierdził. Pomyliłem się tylko w jednym punkcie: nie udało mi się dopuścić ewentualnego odzyskania Ameryki poprzez wiedzę o Chrystusie, bo wtedy nie rozwinąłem się tak daleko, nie przewidziałem tej jedynej możliwości odzyskania Ameryki.
Niektórzy sponsorzy tego raportu uważali go za niezasłużenie pesymistyczny. Ale po niecałych 10 latach, wiele z naszych wspaniałych miast, łącznie ze stolicą kraju, leżą w ruinach, kiedy weszliśmy w kryzys ekonomiczny, który wydawał się niemożliwy do rozwiązania. Nawet Raport Mullinsa nie przewidział krajowego bankructwa na tle spalonych i ograbionych miast, w niecałe 10 lat! Kto odważy się być wystarczająco pesymistyczny o następnych 10 latach?
Zreasumujmy jak doszło do tego wszystkiego. W 1945 Ameryka stała sama jako największa potęga na świecie, jedyny uprzemysłowiony kraj, którego fabryk nie zniszczyła II wojna światowa. Militarnie i gospodarczo. Ameryka była panem świata, i świat czekał na nasze rozkazy. Wystarczyło tylko podnieść rękę, i rozkaz spełniano. Anglia, Francja, Rosja i Niemcy, i w Azji Japonia były zrujnowane, ich fabryki były stertami gruzów.
Sparaliżowana przez pasożyty
Ale nie wydaliśmy rozkazu. Dlaczego? Bo pasożyci i ich nieszczęśni szabes goje mieli tylko jeden cel – odbudowanie komunistycznej Rosji. Dean Acheson zaproponował Rosji ogromne nowe pożyczki, poprzez jego firmę adwokacką, Covington & Burling, która tak sprytnie reprezentowała 9 komunistycznych krajów przy naszym federalnym korycie. Amerykańską gospodarkę powojenną sparaliżowali komunistyczni Żydzi tacy jak David Niles, notoryczny homoseksualista, który przechwalał się tym, że Harry Truman nigdy nie podjął decyzji bez konsultacji z nim, a który miał jedną siostrę w izraelskim wywiadzie w Tel Awiwie, a drugą wysoko w sowieckim wywiadzie w Moskwie. Harry Dexter White, litewski Żyd i przez całe życie komunistyczny agent, również nadzorował decyzje Trumana jako prezydenta USA.
Na szczycie tej sterty robaków wił się mistrz-pasożyt, Bernard Baruch, zwinny żydowski spekulant, który zarabiał aż milion dolarów dziennie dzięki wcześniejszej wiedzy o decyzjach rządowych wpływających na giełdę. Nic dziwnego w tym, że Harry Truman Bernarda Barucha nazywał „największym żyjącym Amerykaninem”! Tam mistrz pasożyt pociągał za sznurki hordy pobłażających nieszczęśników politycznych, i amerykańskich senatorów kolekcjonował tak jak pomniejszy człowiek mógł trzymać klatkę chomików. Publicznie chwalił się tym, że w kieszeni miał senatorów takich jak Harry Byrd, James Byrnes, Harry Truman i wielu innych.
Przestawienie się Ameryki na gospodarkę w czasach pokoju hamowali ci Żydzi, żeby dać Rosji cenny czas na odbudowę swojej zrujnowanej gospodarki. Amerykę sparaliżowali nie tylko żydowscy „planiści gospodarczy”, których jedynym celem było zatrzymanie budowy prosperującej gospodarki, ale komuniści również znaleźli idealne narzędzie do osłabienia gospodarki Ameryki od środka, planowanej wojny rasowej.
Dzięki wojnie rasowej i sparaliżowanej gospodarce w Ameryce, komuniści kupili sobie czas, cenną dekadę dla Rosji by zbudować bombę atomową z pomocą Rozenbergów i ogromnej hordy żydowskich szpiegów, kiedy inni agenci rzucali masy murzyńskie na barykady w lekkomyślnej i destrukcyjnej wojnie rasowej. Teraz amerykański rząd praktycznie przestał funkcjonować, kiedy „spontaniczne” i starannie przećwiczone „żądanie” Murzynów ich „praw obywatelskich” wzięło górę nad wszystkim innym w Waszyngtonie. Szabes gojowscy nieszczęśnicy wskoczyli do walki po stronie Murzynów, skowycząc precyzyjne odpowiedzi na każdy rozkaz żydowskich pasożytów, ich łapy wymachujące w powietrzu kiedy ślinili się o każdy kęs surowego steku, kiedy tylko Żydzi krzyczeli „prawa obywatelskie” albo „pokój”.
Sąd Najwyższy
Jako arcykapłani szabes gojowskich nieszczęśników, Sąd Najwyższy nadał oficjalny status każdemu żądaniu inspirowanego przez komunistów tłumu w 1954, kiedy orzekł, że wszystkie szkoły muszą być integracyjne. Żadna inna decyzja Sądu Najwyższego nigdy nie pogrążyła kraju w taki chaos. Amerykanie stali przerażeni kiedy armie amerykańskich żołnierzy wkraczały do amerykańskich miast, bagnetując i strzelając do białych obywateli upominających się o swoje prawa. Ale 10 lat później widzieliśmy amerykańskich żołnierzy znowu wchodzących do amerykańskich miast, żeby chronić murzyńskie tłumy bezkarnie okradające i wzniecające pożary!
W 1945, jak wspomnieliśmy, Ameryka przewyższała cały świat, jako nowy Rzym. A w 1955, Rosja była na drodze do ustanowienia się jako potęga światowa, zaś Ameryka była słabsza niż w 1945! I w 1965 wahadło już przechyliło się na stronę Rosji, bo w tej dekadzie sowieckim agentom udało się prowadzić wojnę rasową z Ameryką na pełną skalę, i udało jej się wciągnąć amerykańskich żołnierzy w niekończący się holokaust azjatyckiej wojny. Złapana w walkę z rojem miliardów w Azji, Ameryka powoli wykrwawiała się na śmierć kiedy Rosja codziennie rosła w siłę, nie tracąc ani jednego człowieka. A w kraju Rosja była spokojna, kiedy Amerykę wciągnięto w wojnę rasową, rząd był sparaliżowany, system szkolnictwa był sparaliżowany, a naród amerykański nie miał ani jednego przedstawiciela, który broniłby jego interesów.
Szumowiny świata
Żydowskie złoto zakupiło najnędzniejszy tłum żebraków i złodziei jaki w ogóle opanował stolicę naszego kraju, ludzi którzy wręczając miliardy Żydom, sprzedali się za marnych kilka tysięcy dolarów za sztukę! Nasi senatorowie i reprezentanci nawet nie żądali za ich dusze ceny zdrowego murzyńskiego niewolnika na poziomach sprzed wojny domowej. Raport Mullinsa, przewidując datę 1980 kiedy Ameryka ma się spaść do statusu kolejnych Indii, pomylił się o 10 lat. Teraz bardziej prawdopodobna wydaje się data 1970.
Koniec drogi?
Geopolitycy od lat mówili, że Ameryka upadała. Wszystko co nasz kraj osiągnął zrobiono kosztem ogromnej energii i instynktownej inteligencji. Było również dużo rodzimych chciwości i okrucieństwa, bezlitosnego wykorzystywania pracowników-imigrantów, masowej rzezi wojny domowej i systematycznego niszczenia jedynej rodzimej kultury amerykańskiej, greckiego ożywienia szlachetności południa. To są ciemne rozdziały w historii Ameryki. Ale są też jasne strony, kiedy Ameryka spełniała wszystkie obietnice wolności i oferty nadziei chorej i zgniłej cywilizacji europejskiej, która powoli wygasała z powodu ekscesów popełnionych przeciwko niej przez żydowskich pasożytów.
A teraz jest kolej Ameryki by chwiała się na skraju przepaści, kiedy jej gospodarka chwieje się w wyniku ataku rewolucyjnego motłochu w kraju i szalonych żydowskich przygód
zagranicą. Ale są jeszcze naukowcy, którzy wytyczają światu nowe szlaki, może 1% narodu jest nadal konstruktywna w obliczu tych nieszczęść.
W 1957 nie mogłem przewidzieć płonących amerykańskich miast kiedy Gwardia Narodowa stała bezczynnie, z rozkazami „wykazywania każdej możliwej uprzejmości wobec buntowników”. Nie mogłem przewidzieć tego, że Żyd któremu trzykrotnie odmawiano certyfikatu bezpieczeństwa zaangażuje na wielką skalę amerykańskie wojsko w Wietnamie, żeby sabotować naszą gospodarkę krajową, co reklamowano jako próbę „zatrzymania komunizmu”, kiedy CIA planowała egzekucję antykomunistycznego lidera kraju – Ngo Diema. Nic dziwnego w tym, że wdowa po nim powiedziała dziennikarzom TV: „Mając za przyjaciela Amerykę, nie potrzeba wrogów”.
Czy komuniści się zatrzymają?
Kosztująca $300 mld próba powstrzymania komunizmu w Wietnamie byłaby bardziej wiarygodna, gdyby nie zainaugurowali jej ci sami odwieczni oddani marksiści w Departamencie Stanu, który sabotowali rząd Czang Kai-Szeka i oddali Chiny komunistom. Czy naprawdę mamy wierzyć w to, że ci zdrajcy, którzy sprezentowali komunistycznemu światu 600 mln ludzi, teraz chcieli ratować Wietnamczyków przed takim samym losem? Oni ujawnili się odrzucając propozycję Czang Kai-Szeka wysłania wojsk do Wietnamu, tak jak odrzucili jego propozycję wysłania wojsk do Korei, bo planiści z Departamentu Stanu musieli trzymać się swojego planu pokazania Azji, że to „biali imperialiści” uniemożliwiali Wietnamczykom pokojowe ustanowienie komunistycznego państwa. Gdyby Azjatów wysłano do walki z komunizmem, to marksiści w Waszyngtonie straciliby ważny element swojego programu – zniszczenia naszego kraju.
Tymczasem w kraju, kiedy PKB osiągnął nowy szczyt (głównie z powodu galopującej inflacji), marksiści kontynuowali swoją szaloną grabież Skarbu USA. Typowe było ustanowienie ponad 100 „think-fabryk” [myślenia], w których żydowskie pasożyty zarabiały ogromne pieniądze za siedzenie i wymyślanie nowych sposobów wykorzystywania gojowskiego gospodarza.
13 maja 1968 w Nation zdemaskowano Hermana Kahna Hudson Institute, kiedy sprawdził go General Accounting Office (GAO), i jego roczny kontrakt wart milion dolarów okazał się nie produkować żadnej wartości. Działalność Instytutu GAO scharakteryzował jako „stare pomysły w nowej szacie”, „powierzchowną” i „bezwartościową”. W Nation napisano, że ani w Instytucie, ani w GAO nie było żadnych dokumentów o wydatkach ani postępie programów, ani o innych zwykłych procedurach działalności.
Widzimy, że w kraju jest około 100 podobnych koncernów, filii Rand Institute, wydających średnio $50.000 na osobę rocznie. Jest to $1.000 tygodniowo dla Żyda by siedział w biurze i palił cygaro, rodzaj marnotrawstwa zainspirowanego przez gratkę $20 mln Mortimera Adlera od Fundacji Forda na „studiowanie filozofii”, ze zwykłą przeróbką powierzchownych idei jako jedynego namacalnego rezultatu. Te pieniądze pochodziły ze zwolnionych od podatku fundacji albo agencji rządowych, głównie z Departamentu Obrony, i bez słowa krytyki ze strony naszych senatorów i reprezentantów, którzy nie odważyli się krytykować tej metody wykorzystywania gojowskiego gospodarza przez żydowskiego pasożyta.
Zgubny skutek
Gwałtowny spadek Ameryki z pozycji siły do potęgi drugiej klasy, dręczonej wewnątrz buntami i bankructwami, jest klasycznym przykładem wpływu żydowskiego pasożyta na gojowskiego żywiciela. W artykule w Washington Post z 5 kwietnia 1968, Drew Pearson zdemaskował Walta Rostowa jako człowieka który wysłał wojska na wielką skalę do Wietnamu. Rostow to Żyd którego ojcem jest notoryczny socjalista, i sam Rostow, po trzykrotnej odmowie certyfikatu bezpieczeństwa, został mianowany na szefa naszego bezpieczeństwa narodowego! Człowiek który odmówił mu tego certyfikatu z powodu jego pochodzenia to lojalny Amerykanin Otto Otepka, który od tego czasu doświadczał stałych prześladowań. Teczki w Departamencie Stanu zniszczono, świadków przekupiono, i popełniono krzywoprzysięstwo by uniemożliwić Rostowowi stanie się kolejnym Dreyfusem, Żydem który dostał się do najważniejszej rady bezpieczeństwa, i który teraz miał zostać odrzucony z powodu jego przeszłości. Później, jako dyrektor naszego bezpieczeństwa krajowego, Walt Rostow z małą grupą wysokiego szczebla rządowych Żydów, pewnego poranka zebrali się w Pentagonie by wiwatować atak Izraela na sąsiadów, i wznosili do siebie toasty kiedy na neutralnych wodach izraelskie samoloty mordowały amerykańskich marynarzy na USS Liberty!
Planowanie buntów
Zamieszki które przez 3 lata niszczyły amerykańskie miasta i całe dzielnice pozostawiły w dymiących się ruinach, niezwykle podobne do zniszczenia, które kierowane przez żydowskie bombowce kilka lat temu nawiedziły miasta Francji i Niemiec, swoją początkową inspirację czerpały z prac drobnego czarnego przedsiębiorczego człowieka w broszurze zatytułowanej „Następny pożar” [The Fire Next Time]. Opublikował ją organ żydowskich pasożytów New Yorker Magazine, i później wydał w formie książki. W tej pracy James Baldwin obiecał, że Murzyni spalą amerykańskie miasta.
James Baldwin był od dawna znany jako oswojony ulubieniec żydowskich pasożytów, i przez dwie dekady żył z liberalnych datków asygnowanych mu z różnych zwolnionych od podatków fundacji. Jedne granty otrzymywał w zamian za swoje przysługi, inne by zachęcać do rewolucyjnej działalności, ale o żadnej z tych nagród nie można powiedzieć by była szczerym docenieniem jego kiepskiego talentu literackiego. Od rozpoczęcia się pożarów, przezornie przebywał w Paryżu, chichocząc się na serii gejowskich imprez na lewym brzegu, kiedy amerykańskie miasta niszczył czarny motłoch, który uważał go za swoją inspirację. W udzielanych wywiadach, zawsze prominentnie publikowanych w New York Times, o Stanach Zjednoczonych mówił jako o „Czwartej Rzeszy”, modnym wśród pasożytów żarciku.
Komunistyczny wpływ
Jeśli James Baldwin dał zamieszkom impuls intelektualny, to faktycznie zaplanowali je chińscy komuniści. Zdaniem wtajemniczonych, chińscy komuniści wymyślili taki plan, że w wyniku podpalenia Waszyngtonu stanie się on „wolnym miastem”, odłączonym od Ameryki i zarządzanym przez Komisję Black Power. Ta komisja miała zażądać od Ameryki $10 mln rocznie w czynszu za amerykański Kapitol, Biały Dom i inne budynki rządowe. Kiedy burmistrz Waszyngtonu poinformował o swoim planie prezydenta Lyndona Johnsona, ten powiedział mu, że to w ogóle nie wchodziło w grę.
Kilka dni później Waszyngton stanął w płomieniach. Scenę ustawiono trzy dni wcześniej, na spotkaniu komunistycznej komórki, kiedy liderzy partii postanowili o śmierci dr Martina Luthera Kinga. Do wykonania tego zadania ściągnięto północno-wietnamskiego zawodowca o nazwisku Nuy Ti Ganh, kiedy amerykańskiego „Oswalda” albo plastusia [patsy], którego imię teraz weszło do amerykańskiego języka, zamordowano i zakopano tej samej nocy.
Na spotkaniu Partii Komunistycznej, jeden ze spiskowców, pracownik burmistrza Waszyngtonu, wspomniał, że „nasz duchowy brat, Walter” zagwarantował bezpieczeństwo grabieżcom i arsonistom na czas nadchodzącego pożaru Waszyngtonu. Nie odda się przeciwko nim ani jednego strzału – takie było zobowiązanie. Obietnicy dotrzymano. Podczas trzech dni grabieży i podpalania Waszyngtonu nie został ranny ani jeden buntownik przez tysiące policjantów i żołnierzy stojących na boku z zakazem strzelania.
Na początku zamieszek burmistrz Waszyngtonu powiedział, że każdy policjant który będzie strzelał do buntowników zostanie oskarżony o zabójstwo. Zdecydowanie walczył z wydaniem rozkazu Gwardii Narodowej, i zgodził się dopiero po wymuszeniu od niej zobowiązania, że jej komendant i żołnierze będą mieć niezaładowaną broń, i że pozwoli się im ją załadować tylko po otrzymaniu pisemnej zgody od wyższego stopniem oficera! Był to najbardziej absurdalny rozkaz wydany kiedykolwiek w sytuacji walki! Te warunki później odczytano w stacjach TV WTOP i WTTG w Waszyngtonie, żeby buntownicy wiedzieli iż mogą grabić i podpalać bez obaw o to, że będzie się do nich strzelać.

Masowe niszczenie

W piątkowy wieczór w punkcie kulminacyjnym pożaru, kiedy komuniści, zgodnie z planem, zamordowali dr Martina Luthera Kinga, prezydent Lyndon Johnson zadzwonił do burmistrza Waszyngtonu i błagał go by pozwolił na wkroczenie Gwardii Narodowej. Burmistrz uprzejmie odmówił i się rozłączył, tak wielka była arogancja czarnego lidera.
Następnego popołudnia, kiedy większość Waszyngtonu stała w płomieniach, burmistrz pozwolił wkroczyć Gwardii Narodowej, ale tylko dla ochrony grabieżców, bo niektórzy z policjantów do których strzelali i napadali buntownicy, zagrozili odwetem. Kupcy wiwatowali kiedy pojawiła się Gwardia Narodowa, bo oczekiwali że powstrzyma grabież i podpalania. Byli osłupieni widząc stojących żołnierzy, podczas gdy Murzyni podjeżdżali Cadillacami pod ich sklepy z Newark i Filadelfii, ładowali kolorowe telewizory, najdroższą odzież i inne łupy do swoich aut, i odjeżdżali, podczas gdy żołnierze nie robili nic by ich powstrzymać. [3]
Gwarancja bezpieczeństwa
W sobotę o 15:15 burmistrz Waszyngtonu w stacjach WTOP i WTTG przeczytał instrukcje dla Gwardii Narodowej. Zapewnił grabieżców, że „1. Żołnierze mieli niezaładowaną broń i będą mogli ją załadować tylko po otrzymaniu zezwolenia na piśmie od dowódcy, i 2. żołnierze i policjanci dostali rozkaz wykazywania grabieżcom wszelkiej możliwej uprzejmości”. Mając takie gwarancje, grabieżcy wzmogli swoje działania i zamieszki poszerzyły się na Baltimore, gdzie obowiązywały takie same warunki. Rezultatem instrukcji burmistrza była kolejna noc grabieży i podpalania. Spalono 558 budynków w mieście po ograbieniu, skradziono towary o wartości $80 mln i szkody budynków wyniosły $10 mln. Jak wyjaśniał jeden z buntowników w wywiadzie dla TV, obładowany drogą odzieżą o wartości setek dolarów: „To wspaniałe! Nie zajmują się nami bo tam mamy duchowego brata!”
[3] The Washington Post, 14.07.1968, napisał o rządowym dochodzeniu, które ustaliło, że Murzynów przekonano do podpalania sklepów, bo chińscy komuniści obiecali im, że kiedy spalą żydowskich sklepikarzy, pomoc rządowa umożliwi Murzynom otwieranie własnych biznesów, a Żydzi będą bać się wrócić.
Grabież zgodna z planem
W punkcie kulminacyjnym grabieży, dziennikarz z WTTG Hal Walker, Murzyn któremu wolno było wtedy poruszać się swobodnie po mieście, przeprowadził wywiad z żydowskim sklepikarzem, Johnem Hechingerem, przewodniczącym Rady Miasta Waszyngtonu.
„Czy nie dostrzega pan w tej grabieży jakiegoś wzorca?” – zapytał Walker.

„Och, nie, to dzieje się na oślep” – odpowiedział Hechinger.

„Ale czy nie podpala się tylko jednego rodzaju sklepów?” – nalegał Walker.
„Nie” – mruknął Hechinger, i wywiad nagle zniknął z ekranu.
Hal Walker mówił o mapie przygotowanej przed zamieszkami w Waszyngtonie, na której zaznaczono każdy żydowski sklep, i którą rozprowadzono w setkach kopii w mieście tego ranka kiedy zamordowano Martina Lutera Kinga. Chińscy komuniści przekonali liderów Black Power by zorganizowali masowy antysemicki bunt przeciwko wykorzystującym ich żydowskim sklepikarzom.
Głównym celem podpalania było zniszczenie dokumentów kredytowych, i ten cel zrealizowano. Teraz Hechinger i inni żydowscy sklepikarze rozpoczęli dziką kampanię ukrycia charakteru antyżydowskiego buntu. Jeden żydowski sklepikarz, Irv Weinstein, odmówił zgody na to ukrywanie, i otwarcie zadeklarował, że podpalenie Waszyngtonu było największym buntem antyżydowskim na świecie od zakończenia II wojny światowej. Zauważył, że ohydna Noc Kryształowa w Niemczech za nazistowskiego reżimu w 1938, kiedy niszczono żydowskie sklepy, spowodowała tylko $100.000 strat, zaś zamieszki waszyngtońskie kosztowały Żydów 100 MILIONÓW dolarów.
Składanie amerykańskiej petycji
Wbrew życzeniom jego pobratymców Żydów, którzy desperacko próbowali ukryć tę historię, Irv Weinstein usiłował przedstawić petycję do ONZ, oskarżającą burmistrza Waszyngtonu i Radę Miasta o ludobójstwo, bo oni zachęcali Murzynów do ataku na żydowskie sklepy, i odmówili Żydom ochrony policji i Gwardii Narodowej.
Ambasador Arthur Goldberg, nasz przedstawiciel przy ONZ, odmówił przyjęcia petycji i zapewnił Irva Weinsteina, że amerykański rząd wypłaci odszkodowania żydowskim sklepikarzom za każdego straconego przez nich dolara. Kiedy wrócił do Waszyngtonu, Weinsteina odwiedzili dwaj liderzy Black Power i powiedzieli mu iż zostały mu 3 dni życia. 48 godzin później zniknął i nigdy go nie widziano.
Tymczasem innych żydowskich sklepikarzy którzy ponownie otworzyli swoje sklepy w Waszyngtonie, codziennie odwiedzali liderzy Black Power i żądali 10% ich przychodów jeśli chcieli prowadzić biznes, taktyka którą przejęli od mafii. Pewien handlarz alkoholem który im odmówił, Ben Brown, został zastrzelony z zimną krwią w sklepie, a burmistrz Waszyngtonu dalej odmawiał udzielenia ochrony sklepikarzom. W tym samym czasie inni Murzyni co wieczór mordowali kierowców autobusów, co doprowadziło do ich spowolnienia transportu. Celem tej taktyki było zniszczenie życia gospodarczego miasta i jego systemu transportu, zaplanowanych przez chińskich liderów komunistycznych żeby sparaliżować rozmowy pokojowe w sprawie Wietnamu. Oni dobrze myśleli, że podpalając naszą stolicę i niszcząc jej życie ekonomiczne, stracimy twarz i nie będziemy w stanie zorganizować mocnego stanowiska na paryskich rozmowach pokojowych.
Ujawniono także agentów CIA którzy odegrali rolę we wszczęciu zamieszek w Waszyngtonie. Wtedy funkcjonariusze CIA stwierdzili, że miejsca w których spalono budynki dokładnie zgadzały się z planem Waszyngtonu budowy autostrady ekspresowej przez miasto, proponowanym od ponad 20 lat, ale którego nie można było zrealizować z powodu wykupu i zburzenia budynków. Teraz, kiedy zostały spalone, autostradę można budować za rozsądną cenę.
Program kundlizacji
Zamieszki które zdewastowały amerykańskie miasta pokazywały nowy etap programu kundlizacji wymyślonego przez żydowskich pasożytów w celu osłabienia Ameryki, i jeśli Żydzi tacy jak Irv Weinstein wydawali się być przegranymi w tej nowej fazie, to dlatego iż odmówili spojrzenia na długoterminowy program wymyślony dla Ameryki przez chińskich komunistów i ich narzędzia, bojówkarzy z Black Power.
Ten program narzucono Ameryce w czasie II wojny światowej, kiedy ludzie żyli w stanie wojennym, i musieli akceptować każdy nowy dyktatorski dekret federalnego rządu. Po zakończeniu wojny program chińskich komunistów zaczęto szybko wprowadzać by rozpocząć wymuszony program kundlizacji na trzech frontach:
1. Wymuszona integracja wszystkich jednostek wojskowych, żeby zapobiec istnieniu jakiegokolwiek zespołu takiego jak elitarna biała straż, która mogłaby walczyć z komunistami w kraju.
2. Wymuszona integracja szkół, by tak edukować dzieci od najmłodszych lat żeby potulnie akceptowały rządowe dekrety integracyjne.
3. Wymuszona integracja kościołów, prywatnych klubów i lokalnych, żeby uniemożliwić dorosłym białym Amerykanom spotkań w celu omawiania możliwych reakcji przeciwko działalności żydowskich pasożytów.
Niewypał reklamy
W czasie wymuszanej kampanii integracyjnej wszystkich jednostek armii USA, chińscy komuniści odkryli niedobór Murzynów, i rozpoczęli pospieszny program przyciągnięcia większej ich liczby do armii. Jedną z tych prób był plakat szeroko rozpowszechniany wśród murzyńskich biznesów i dzielnic i wystawiany w murzyńskich tawernach i zakładach fryzjerskich. Oto tekst na plakacie:
MŁODZI MURZYNI!
Czy jesteście ofiarami uprzedzeń rasowych? Białe dziewczyny nie chcą was zabierać do domów? Jako amerykańscy żołnierze możecie podróżować zagranicę i stacjonować w krajach naszych sojuszników, gdzie wysokie zarobki uczynią was bogatymi w oczach białych. Wasze pieniądze są 5 x więcej warte niż ich. Murzyni – Amerykanie! Białe dziewczyny w Niemczech i Anglii niecierpliwie czekają by zobaczyć wasz zdrowy uśmiech.
DOŁĄCZCIE DO AMERYKAŃSKIEJ ARMII DZISIAJ!
Ten plan uległ gwałtownemu zatrzymaniu kiedy kopie plakatu wysłano do Europy, gdzie zainicjowano kampanię prasową w celu powstrzymania zaplanowanej deprawacji białych europejskich dziewcząt przez czarnych żołnierzy, ulubiony cel komunistów rozpoczęty zaraz po I wojnie światowej, kiedy oddziały czarnych senegalskich wojsk stacjonowały w Niemczech i którym wydano rozkaz gwałcenia tak wielu niemieckich dziewcząt jak możliwe.
Federalny rząd wycofał wszystkie plakaty i je zniszczył. Europejski dziennik zaoferował $1.000 za plakat, ale był nieosiągalny.
Powolny paraliż
Widoczną cechą technik żydowskiego pasożyta powolnego paraliżowania wyższych ośrodków myślenia gojowskich mas jest kontynuowanie skuteczności starych metod. Żydowskie dążenie biologiczne do zniszczenia gojowskiej cywilizacji poprzez infiltrację i kontrolę ośrodków nerwowych skupiało się na technikach wywoływania komunistycznych rewolucji w krajach uprzemysłowionych.
W 1848 były demonstracje uliczne przeciwko polityce rządowej w wielu krajach europejskich, zamieszki których nie mogła opanować policja. Niektóre europejskie rządy upadły przed komunistyczną nawałą w 1848. Teraz, 100 lat później, widzimy także te same techniki ulicznych demonstracji, bo demonstranci stają się bardziej agresywni i każdy departament rządu jest testowany i naciskany dotąd aż ustąpi.
Początkowy impet zamieszek pochodzi od studentów agitowanych przez instruktorów. Opracowuje się plany, studentów indoktrynują pracownicy wydziału i inni „starsi” studenci. W Berkeley, Kalifornia, organizatorzy zamieszek studenckich okazali się „studentami” w wieku prawie 30 lat albo 30+, i wielu z protestantów w ogóle nie byli studentami, a osobami które zamieszkały blisko kampusu żeby podburzać do zamieszek.
Rola kościołów
Kościoły w Ameryce odgrywają istotną rolę w zapewnianiu „azylu” komunistycznym spiskowcom, zbierając fundusze i dostarczając posiłki dla protestujących, którzy są zbyt zajęci uczestnictwem w planowanych zamieszkach by interesować się jedzeniem. Oddani marksistowscy organizatorzy, którzy dzięki swoim umiejętnościom dobrze wyszkolonych chirurgów szukają każdej oznaki słabości w społeczeństwie, dawno dowiedzieli się, że kościoły zw swoją aurą pobożności dają idealne schronienie dla ich rewolucyjnych działań.
Infiltracja grup kościelnych nie jest żadnym problemem, bo one już są zniszczone niezgodą w sprawach teologicznych, i ich administracja składa się z absolwentów kolegiów dobrze indoktrynowanych sprawdzonymi metodami szabes gojów w zakresie kontrolowania gojowskiego motłochu. Dlatego komuniści infiltrują seminaria (Józef Stalin swoją działalność rewolucyjną rozpoczął jako student seminarium), i z pomocą innych komunistów wychodzą na stanowiska przywództwa we wszystkich wyznaniach.
Zdemaskowanie administracji kościoła
Rosemary Reuther, jedna z wybitnych krajowych badaczy katolickich i wykładowca na
George Washington University i Howard University, ujawniła pochodzenie naszych urzędów kościelnych w książce „Kościół przeciwko sobie” [The Church Against Itself, Herder & Herder, NJ, 1967, ps. 134: „Pierwszą koncepcję urzędu kościoła zapożyczono, co nie dziwi, z żydowskiej synagogi. Sanhedryn, rada starszych rządząca każdą wspólnotą żydowską, pokazał pierwszy model urzędu kościoła. Ten wzorzec ustanowiono najpierw w Jerozolimie, gdzie w czasach Pawła udało się zastąpić oryginalną wspólnotę zwolenników Jezusa i strukturę prezbiterialną zastąpić modelem na wzór sanhedrynu jerozolimskiego”.
Dlatego dowiadujemy się, że administracja kościoła, wkrótce po żądaniu sanhedrynu ukrzyżowania Jezusa, wyrzuciła zwolenników Jezusa i przyjęła dyktatorską administrację Jego morderców. Jest to jedno z najbardziej zdumiewających odkryć jakie kiedykolwiek ujawniono o dziwnej roli kościołów w negowaniu Chrystusa i próbach zniszczenia Jego zwolenników! Przeczytaj to wiele razy żeby zrozumieć dlaczego teraz kościoły przyjmują każdą zasadę komunizmu i odrzucają każdą zasadę Chrystusa.
Zdezorientowani głupcy
Najcenniejszymi członkami kościoła promującymi walkę klasową są ci którzy w ogóle nie są komunistami, a zdezorientowanymi głupcami nie mogącymi zaakceptować Chrystusa, niezadowolonymi ze swojego życia, i chcącymi wszelkimi dostępnymi im metodami wywołać Armagedon .
Najbardziej zaskakująca jest stała naiwność studentów naszych uniwersytetów, którzy nadal są oczarowani komunistyczną „falą przyszłości”, pogrążonej w atmosferze 1848. Marksizm idzie tym samym posępnym zestawem pomysłów z jakimi się mierzył na początku rewolucji przemysłowej. Komunizm nie zaproponował ani jednego nowego pomysłu od ponad wieku, i epokę kosmosu próbuje zderzyć z teorią, która była przestarzała nawet kiedy wyszedł z nią Karol Marks!
Niedoinformowani studenci
Naszych studentów nigdy nie informuje się o tym, że ideologiczni mistrzowie komunizmu, Marks i Engels, byli całkowicie oderwani od życia społeczeństw z których pochodzili. Oni mówili o „buncie chłopstwa” w czasach kiedy chłopi przenosili się do miast by pracować w fabrykach, ale wtedy co mógł Marks, przesiadający w mrocznym pomieszczeniu Brytyjskiego Muzeum i kręcący się w krześle kiedy dokuczały mu hemoroidy, wiedzieć o zmieniającym się świecie poza stertami książek, i co mógł wiedzieć Lenin o świecie w latach które spędzał na czytaniu w szwajcarskiej bibliotece, prowadząc życie byłego sprzedawcy ubezpieczeń, aż do chwili kiedy dopadł go XX wiek i zaciągnął go z powrotem do Rosji, gdzie stał sę chętnym narzędziem morderczego maniaka Lwa Bronsteina, albo Trockiego? Ale amerykańscy profesorowie dzisiaj przedstawiają tych dwu intelektualnych łachów, Marksa i Lenina, jako najbardziej oryginalnych myślicieli wszech czasów!
Oszukiwani studenci
Powodem tego, że amerykańscy studenci są tak podatni na doktrynę buntu jest to, że wiedzą iż są grabieni, nie są kształceni jak powinni, bo „zdrada urzędników”, trahison des clercs jaką ujawnił francuski naukowiec Julien Benda, uniemożliwia im otrzymanie edukacji. Profesorowie – szabes goje, zdradzieccy urzędnicy, faszerują studentów przestarzałymi filozofiami Marksa i Freuda, podczas gdy oni potrzebują edukacji na epokę kosmosu!
Syndrom MacLeisha
Jedną z głównych przyczyn studenckiej buntowniczości jest wszechobecny syndrom MacLeisha, jaki napotykają na naszych lepszych uniwersytetach, szczególnie w szkołach Ivy League.
Syndrom MacLeisha ma dwie rygorystyczne zasady od których nigdy się nie odchodzi: „1. Każdą kulturę należy przedstawiać jako pochodzenia żydowskiego, i 2. Wszelką myśl człowieka należy przypisywać albo Marksowi, albo Freudowi, albo Einsteinowi, i należy ją określać jako pochodzącą od tych ‚żydowskich geniuszy’.”
Zakazana jest znajomość tak wspaniałych gojowskich umysłów jak Ezry Pounda, Wernera von Heisenberga, i setek innych, i studenci stają się nerwowi po drugim lub trzecim roku tej złowieszczej rabinicznej edukacji zgodnej z Talmudem, i są się gotowi na każdą doktrynę buntu. Ale zamiast buntować się przeciwko swoim chorym profesorom, pozwalają im na niszczenie funkcjonujących jeszcze instytucji ich gojowskiej cywilizacji.
Syndrom MacLeisha cechuje jednostkę typu szkockiego teriera, do końca życia ulubieńca liberalnego non compos mentis. Z uwagi na odziedziczone dochody, na ten typ wpływa genialna aura wrodzonej wyższości, i bawi przywódców studenckich w jaskini pełnej pierwszych wydań dzieł byłych studentów, i chętnie opowiada jak to on załatwił ich publikację.
Dobry gatunek sherry dolewa studentom usłużny Murzyn, kiedy MacLeish pięknie mówi o konieczności równości społecznej. Często głupawy, a zawsze nieuczciwy, MacLeish siedzi po królewsku w ogromnym fotelu z hiszpańskiej skóry, paląc rzadką mieszankę importowanego tytoniu w fajce i mając na sobie czerwony żakiet smokinga z Sulki, a na nogach czarne lakierowane klapki z londyńskiego Peele’a. Studenci dosłownie kucają u jego stóp, kiedy MacLeish głosi rozcieńczoną wersję ewangelii według Karola Marksa. Oszołomieni syndromem MacLeisha studenci podnoszą się i wychodzą w świat by głosić klasyczny marksizm hołocie, którą ta filozofia ma zniewolić. Z zajmowanych przez nich stanowisk błyskawicznie awansują w sferę edukacji, dziennikarstwa, religii i rządu, ich promocje zależą jedynie od stopnia ich skuteczności w głoszeniu ewangelii Marksa. Wszelkie wątpliwości jakie mogli mieć studenci o tej ewangelii zanikają wkrótce kiedy odkryją jak to otwiera im drzwi w wybranych przez nich zawodach.
Ci których system odrzuca tę infekcję dowiadują się, że 20 lat później uczą gdzieś w Podunk Grammar School, albo zajmują się opuszczoną biblioteką w East Gowatchee, Pensylwania.
Łatwowierność
Zastanawiająca jest tu łatwowierność studentów, którzy na ślepo akceptują filozofię Marksa jako „falę przyszłości”, która już była przestarzała 100 lat temu. Jak mogą być tak tępi? Przede wszystkim, student musi rozpocząć od tego na co jest narażany, dostępnych dla niego światła słonecznego, powietrza i wody. Jeśli od żydowskich nauczycieli dostanie jedynie szabes gojowskie myślenie, to co może wiedzieć? Odcięty od swojej zachodniej kultury, współczesny amerykański student jest pozbawionym korzeni chwastem, kierowanym wiatrem od jednej głupkowatej teorii do drugiej, i nieświadom swojego dziedzictwa, narodu i kraju. Zrozumiały jest jego gniew kiedy dowie się, że edukacja za którą płaci to tylko puste mydlenie oczu, ale brak reakcji na prawdziwych sprawców sugeruje, że zniszczono w nim wrodzone instynkty, bo reaguje przeciwko społeczeństwu, a nie przeciwko tym którzy wypaczają system edukacji.
Studenckie przebudzenie?
Ostatnie zamieszki na Columbia University mogą zapowiadać budzenie się studentów, kiedy usunięcie rektora Graysona Kirka z urzędu może wydawać się oznaką świadomości studentów, a jeszcze te same posępne marksistowskie slogany wypisywane na ścianach pokazują, że niczego się nie nauczyli. Studenci którzy wypróżnili się na biurko dr Kirka pokazali uzasadniony żal, ale pokazali także brak własnych opinii. Zamiast ataku na niedołężny marksizm swoich demoralizatorów, dali się prowadzić żydowskim aktywistom krytykującym profesorów za to że nie byli bardziej marksistowscy! Czy w tych studentach pozostała jakaś inteligencja, czy też ich mózgi zniszczyli tacy aktywiści jak Mark Rudd z Columbia University, syn litewskiego Żyda o nazwisku Jacob Rudnitsky, a we Francji lider studentów który zniszczył rząd DeGaulle’a, rudowłosy żydowski aktywista o nazwisku Daniel Cohn-Bendit, znany także jako“Czerwony Danny”?
Niewolnictwo psychiczne
Sytuacja studentów odzwierciedla nieszczęśliwe położenie całej gojowskiej masy, sytuację niewolnictwa psychicznego. Kiedy mówimy, że Amerykanie są w psychicznej niewoli, to co to znaczy? Oznacza to że każdy dziennik, stacja radiowa i TV, czasopismo, teatr i kino są redagowane przez żydowskich agentów, którzy mają usuwać każdą wzmiankę o ich zbrodniach, i zachować gojowskie masy w stanie śpiączki. To byłoby fantastyczne stwierdzenie, gdybyśmy nie mieli dostępnych rocznych raportów organizacji dokonujących tej cenzury. Najważniejsza z nich to Liga Przeciwko Zniesławieniu (ADL) z B’nai B’rith, oraz Amerykański Kongres Żydów jako kolejni ważni agenci cenzury.
Te grupy publikują roczne raporty w których pokazują, że ich agenci sprawdzają każdą publiczną prezentację wszelkiego rodzaju, pisaną lub wystawianą, i usuwają każdą wzmiankę o żydowskich występkach. Jako pisarz, zawsze obserwowałem poczynania ADL przez 20 lat. Jeśli oddaję artykuł dla Saturday Evening Post, każdy pracownik-członek ADL, którego wynagrodzenie opłaca czasopismo, sprawdza artykuł odnośnie jakiejkolwiek wzmianki o żydowskiej działalności, sprawdzi również czarną listę by zobaczyć na niej moje nazwisko jako krytyka Żydów. Nawet jeśli w artykule nie ma nic o Żydach, zostaje odrzucony bo jestem na żydowskiej czarnej liście, i trzeba mi, po pierwsze, uniemożliwić zarabianie czegokolwiek z pisania, i po drugie, oddzielić mnie od czytelników.
Jeśli oddaję wydawnictwu rękopis, znowu jest sprawdzany: po pierwsze – czy są wzmianki o Żydach, i po drugie – czy autor jest na żydowskiej czarnej liście. W ten sposób Żydzi uniemożliwiają każdemu gojowskiemu pisarzowi dotarcie do opinii publicznej jeśli znany jest z obojętności czy wrogości wobec ich celów, jeśli odrzucił ofertę stania się członkiem klasy szabes gojów.
Każde wydawnictwo które odrzuca żydowską cenzurę zostaje albo wypchnięte z rynku, albo przejęte przez żydowskie interesy finansowe. Książka opublikowana przez Gojów, którzy nie należą do klasy szabes gojów, jest ignorowana przez działy recenzji masowych publikacji, i księgarnie odmawiają jej sprzedaży, bo ich tytuły są co miesiąc sprawdzane przez podróżujących agentów ADL, którzy wchodzą do sklepu incognito, oglądają tytuły, i jeśli znajdą książkę wymieniającą Żydów, właścicielowi grozi się na różne sposoby, procesami sądowymi, działaniami rządu albo zemstą finansową.
Katastrofy wydawnicze
Wiele gojowskich wydawnictw takich jak Literary Digest, Liberty Magazine i inne, ADL wypchnęła z rynku, nie dlatego że publikowały „antysemickie” artykuły, ale dlatego, że odmówiły kontroli działania przez inspektorów ADL. Inne wydawnictwa takie jak Collier prosperowały, ale Żydzi przejęli dziennikarzy i wypełniali strony histerycznymi inwektywami wobec wszystkich którzy byli im przeciwni, aż zdegustowani abonenci przestali je czytać.
Teraz na tej drodze bez powrotu jest Saturday Evening Post. Wcześniej energiczne wydawnictwo o przyzwoitej liczbie czytelników z amerykańskiej klasy średniej, stało się zaciekłym i nieodpowiedzialnym organem żydowskiej propagandy, i stoi w obliczu bankructwa z tego właśnie powodu.
Stało się ono tak ważne dla Żydów, że Martin Ackerman, żydowski biznesmen, udzielił mu szybkiej pożyczki $5 mln. Tydzień później ogłosił, że odzyskał swoją pożyczkę sprzedając listę abonentów Life Magazine, typowa kombinatorska operacja. Niemniej jednak Saturday Evening Post pójdzie drogą Collier, bo za jego obecnych redaktorów jest chorym i szmatławym wydawnictwem. Agenci ADL zapełniają jego strony przeróżnymi śmieciami usiłując prać mozgi Amerykanom.
Typowy był zaciekły i niesprowokowany atak na amerykańskiego biznesmena H L Hunta w ostatnim wydaniu Saturday Evening Post, napisany przez zawodowego klauna o nazwisku William Buckley. Ten artykuł nazwał p. Hunta „głupkiem o zatrważająco złych manierach”, „bufonem”, i innymi szydzącymi żydowskimi epitetami. Jednym rzekomym powodem ataku Buckleya mogła być odmowa p. Hunta uczestnictwa w pokryciu strat przez wcześniejszy biznes Buckleya – National Review [Przegląd krajowy], który ani nie był krajowym, ani przeglądem.
Czy istnieje Buckley?
William Buckley, szeroko reklamowany „konserwatywny rzecznik”, był nazywany wymysłem wyobraźni Georgea Sokolsky’ego. Żydowski prowokator Sokolsky postanowił wykorzystać pieniądze Buckleya na publikację „prawicowego” czasopisma, który miał przedstawiać aprobowane przez Żydów techniki „antykomunizmu”. Sokolsky razem z hollywoodzkim komedio-scenarzystą Morrie Ryskindem wymyślli National Review. Choć Sokolsky zmarł, National Review nadal pływa po morzu jego mętnych pomysłów, w których
można rozróżnić tylko trzy zasady. Pierwsza – Żydzi nie są komunistami, druga – antysemityzm to najgorsze zło popełniane przez człowieka (slogan zapożyczony przez Sokolsky’ego z sowieckiej konstytucji) i trzecia – wszyscy Amerykanie są głupcami.
Dziwactwa szabes gojów
Jedną z metod kontroli ADL jest trzymanie Gojów w wiecznej walce między sobą wypróbowanymi metodami prowokatorstwa. Kiedy Robert Welch założył gojowską grupę antykomunistyczną John Birch Society, prowokator z ADL zmusił Buckleya do ataku na Welcha jako „antysemitę”. Poruszony tym oskarżeniem Welch pospiesznie wynajął żydowskich redaktorów do nadzoru jego publikacji, ale Buckley kontynuował ataki i rzekomy cel National Review i John Birch Society, antykomunizm, zniknął w lawinie obrzucania się błotem, typowe szabes gojowskie nieporozumienie, wywołując śmiech Żydów. Morał jest taki, że za każdym razem kiedy uderzy się piłką przez siatkę, Żyd zdobywa punkt, bo szabes gojowskie szkolenie, zniewolenie wytresowanych psów Pawlowa, jest zgodnie z planem zawsze kiedy Żyd wypowie kluczowe słowo – „antysemityzm”. Ale wyszkolone psy, niezależnie od tego jak rozrywkowe mogą być w cyrku, nie mogą budować kraju, ani nie mogą zarządzać tym które zbudowali inni.
Dlaczego nie?
Patrząc na tę sytuację powierzchownie, jak nauczyli nas Żydzi, możemy zapytać: Dlaczego Żydzi nie mają za nas o wszystkim myśleć, cenzurować naszych książek i palić wszystkiego czego nie chcą byśmy czytali? Ale to idzie wbrew amerykańskiej legendzie o wolności i swobodzie wypowiedzi, zakazuje nam prawa badania i rozwiązywania naszych problemów krajowych.
Ameryka stoi przed poważnym kryzysem ekonomicznym, poważnym kryzysem rasowym, i poważnym kryzysem militarnym, a jeszcze Żydzi nie pozwalają nam dyskutować o tych problemach, z obawy że możemy krytykować rolę pasożyta w wykorzystywaniu gospodarza.
Co ważniejsze, jesteśmy sfrustrowani poszukiwaniem mądrości. Tak istotne jak zachowanie samego życia jest dążenie człowieka do mądrości, owocu zdrowego stylu życia, żeby dać więcej korzyści narodowi. Ezra Pound kiedyś mi powiedział: „Człowiek powinien studiować niemiecką filozofię w wieku 40-60 lat, grecką w wieku 60-80, a kiedy osiągnie wiek 80 lat, jest gotowy by zająć się chińską filozofią”. Ale wszystko co dostajemy to filozofia żydowska, od kołyski do grobu. Ta filozofia jest nie tylko poświęcona zachowaniu przewagi pasożyta nad żywicielem, ale również uniemożliwia nam poznanie Chrystusa. Wspaniała republika popada w ruinę, ale co to obchodzi Żydów? Jak mówi ich slogan „Komu to potrzebne?” Powędrują do innego żywiciela, a Ameryka dołączy do duchów Babilonu, Egiptu, Persji i Rzymu.
Sprawdzone metody
ADL posiada ogromny arsenał broni do użycia wobec tych Gojów, którzy są im przeciwni. Sam miałem następujące doświadczenia: zwalnianie z profesjonalnych stanowisk, uniemożliwianie mi znalezienia wydawcy moich artykułów i książek, ciągła kampania propagandowa uniemożliwiająca mi przedstawienie Amerykanom tego co poniżej.
Choć nic nie wiedziałem o ADL kiedy zaczynałem pisać antykomunistyczne artykuły i książki, to wkrótce byłem przeciwko nim. Czołowy nowojorski wydawca powiedział mojemu agentowi: „Mullins popełnił wielki błąd sprzeciwiając się nam. Jest wszechstronny i płodny, i moglibyśmy dużo dla niego zrobić. Zobacz co zrobiliśmy dla innych gojowskich pisarzy, Hemingwaya, Steinbecka, Faulknera, to nie były wielkie talenty, a my rozsławiliśmy ich w Ameryce. Teraz Mullins nie będzie miał centa, bo jego książki nigdy nie będą publikowane w tym kraju”.
Kiedy opowiedziano mi tę historię, nie miało to na mnie żadnego wpływu, bo wtedy, w 1952, miałem rosnącą liczbę czytelników moich prac, i pewne wpływowe osoby w Nowym Jorku zainicjowały kampanię gromadzenia funduszy bym mógł cały swój czas poświęcać na antykomunistyczne pisanie. Moje własne fundusze wynosiły wtedy $150, na których mógłbym przeżyć, dzięki oszczędności i zapobiegliwości, kolejne trzy miesiące. Nagle te osoby zaniechały swojej działalności. Dochodziły do mnie plotki tak niewiarygodne, że je zignorowałem. Ta historia, szeroko głoszona wśród nowojorskich patriotów, że miałem wielkie posiadłości w Wirginii, i że dochód z nich umożliwiał mi życie badacza-dżentelmena, podróże, i pisanie o tym co chciałem. W rzeczywistości nigdy nie miałem niczego poza ubraniem na sobie, i nie miałem szansy na żaden spadek, ale ta opowieść zadziałała, i ADL skutecznie zakończyła kampanię wspierającą moją pracę.
Przemilczanie
W 1954 moje nazwisko zniknęło z listy „antykomunistycznych” wydawnictw w Ameryce, mimo że niektóre z nich dalej reklamowały książkę o Rezerwie Federalnej, ale z nazwiskiem autora starannie wymazanym! Obecnie nadal się ją reklamuje w taki sam sposób. Tylko jedna patriotka, pani Lyrl Clark Van Hyning, dawała mi miejsce w swoim dzienniku, Women’s Voice [Głos kobiet]. To przemilczanie wykazało skuteczność kontroli ADL nad rzekomo „antykomunistycznymi” dziennikami i czasopismami w tym kraju, bo po kilku latach stałem się wiodącym badaczem tej grupy, rewelacjami o Systemie Rezerw Federalnych, Radzie Stosunków Międzynarodowych [CFR] i innych operacjach szabes gojów. Agenci FBI odwiedzali biura tych wydawnictw i ostrzegali ich przed publikowaniem moich prac, czy choćby wymienianiem mojego nazwiska. Przez prawie 15 lat pracowałem spokojnie w domu, rozwijając swoje teorie o biologicznym pasożycie, podczas gdy większość patriotów myślała że albo zmarłem, albo przestałem pracować.
Dzieci szabes gojów
Poprzez degenerację wszystkich szczebli życia w Ameryce, najwyraźniejsza dekadencja pojawiła się wśród dzieci zamożnego społeczeństwa, rodzin szabes gojów. Te dzieci utworzyły rozczarowaną klasę, która stała się znana jako „hippisi”.
Saturday Evening Post przeprowadziła wywiady z dużą grupą hippisów w San Francisco. Jeden gojowski młodzieniec powiedział: „Mój ojciec rzekomo jest ważny w tym mieście, ale widziałem kiedy zawsze zbierał fundusze na żydowskie organizacje charytatywne, podpisywał petycje dla Żydów, i takie rzeczy. Zapytałem go ‚Po co to robisz? Nie obchodzi cię nikt, a dużo mniej Żydzi’. Powiedział mi, że gdyby tego odmówił, to za kilka dni byłby skończony. Mieszkamy w pięknym domu, mamy trzy auta, kolorową TV, itd. Ale powiedziałem mu ‚To nie jest tego warte’, i wyszedłem”.
Poprawna reakcja
Ten amerykański chłopak wykazał poprawną reakcję na zgubny wpływ żydowskiego pasożyta. Dopiero kiedy nasza młodzież zacznie wyrażać pogardę wobec każdego członka szabes gojów, każdego edukatora szkolącego młodzież by stała się gojowskimi niewolnikami, każdego lidera religijnego który mówi zgromadzeniu że mają obowiązek pracy dla Żydów, każdemu funkcjonariuszowi rządowemu który opodatkowuje Gojów na korzyść Żydów, to będziemy mogli mieć nadzieję na „reakcję” przeciwko pasożytom.
To ta “traison des clercs”, zdrada narodu przez wykształconą klasę średnią, umożliwia pasożytowi jego stały uchwyt. Bez tej aktywnej pomocy natychmiast zostałby usunięty. Każdy aspekt egzystencji Gojów jest zatruty nędznymi, zaciekłymi i tanimi Gojami, którzy stali się biernymi agentami potęgi pasożyta. I to ich pokazuje się młodzieży jako wzorce. To oni są rektorami naszych kolegiów, dyrektorami naszych muzeów, szefami naszych wydawnictw, szefami naszych organizacji religijnych. Tylko kwestionując ich na każdym kroku może Goj rozpocząć proces usuwania pasożytów. Skoro ci Goje już sami sobą gardzą, nie zaskoczy ich odkrycie, że są pogardzani przez resztę społeczeństwa, łącznie z ich żydowskimi panami.
Następny krok to wypędzenie ich z każdego urzędu, i zastąpienie ich ludźmi którzy mają w sobie „dobroć”, czyli którzy reagują na potrzeby własnego narodu, i którzy nie sprzedadzą narodu za 30 srebrników.
Oni żyją w ciemności
Błędem byłoby by badacz zakładał, że cała wspólnota szabes gojów rozumie relacje między pasożytem i żywicielem, czy że nasi edukatorzy, funkcjonariusze rządowi i liderzy religijni są aktywnymi agentami w spisku zniewolenia Gojów. W naturze nie ma żadnych spisków. Ludzie prowadzą życie zgodnie z ich strukturą genetyczną, i te prawa można uchylić tylko dwoma sposobami: służąc Chrystusowi, albo służąc szatanowi. Pasożyt automatycznie chce prowadzić pasożytnicze życie, i najnędzniejsi, najbardziej zaciekli i najtańsi Goje jedynie spełniają się życiem szabes goja. Oni nie edukują, nie rządzą i konfundują gojowskie masy, bo jest to jedyna rola jaką znają w swoim życiu. Bez żydowskiego wsparcia, nasi rektorzy kolegiów mieliby szczęście gdyby znaleźli pracę dozorców, a nasi funkcjonariusze rządowi jako świniopasy.
W Ameryce wielu z szabes gojów należy do trzeciego lub czwartego pokolenia profesji szabes gojów. Rodziny Adlai Stevensonów i Dullesów krążą między wysokimi stanowiskami rządowymi i stanowiskami w żydowskich bankach i kancelariach prawniczych. To oni, mówi się nam, są amerykańskimi arystokratami, którzy prowadzą gojowskie masy w gestach Pawłowa – aprobaty każdego działania Żydów.
Oklaski dla zdrady
Dlatego widzimy kiedy amerykańskie masy przyklaskują okrucieństwom Izraelczyków wobec Arabów. A jeszcze te arabskie narody zawsze były sojusznikami i przyjaciółmi Ameryki. Pewien arabski lider zapytał: „Jak mogą Amerykanie przyklaskiwać okrucieństwom najgorszych wrogów, Żydów w bandyckim kraju Izrael, i dopingować ich agresji wobec nas?”
Odpowiedź jest taka, że szabes goje, na dominujących stanowiskach jako wydawcy, edukatorzy i funkcjonariusze rządowi, wytresowali amerykańskie masy w reakcjach grupowych, jak wytresowane psy. Dopiero kiedy nasi młodzi zbuntują się przeciwko roli wytresowanego psa, i odmówią szczekania kiedy szabes goj im każe, pojawi się nadzieja dla nas. Dopiero kiedy będziemy walczyć z dobrze ubranym motłochem umożliwiającym pasożytowi dominację, pojawi się dla nas szansa. Tylko wtedy usuniemy macki pasożyta z naszego ciała.
W przyrodzie pasożyt zawsze szuka żywiciela. Żywiciel próbuje go usunąć. Jeśli mu się to uda, pasożyt wkrótce wraca. Żydów wypędzano z europejskich krajów setki razy, a jeszcze są tam dzisiaj. Za każdym razem kiedy wyrzuca się pasożyta, odrabia swoją lekcję, i następnym razem poprawia swój uchwyt. Uczy się przewidywania i kontrolowania reakcji żywiciela, i kiedy z jego kraju zrobi ogromne, nędzne więzienie, wpływa na najbardziej fundamentalne impulsy i wypacza jego całą egzystencję.
Żadnej wolności
Taki jest obecny stan zachodniej cywilizacji. Tylko maszyny mają wolność. Gojowskie masy w zachodnich demokracjach już umierają. Wielu z nich to zombie, chodzące trupy. Co można powiedzieć tym chodzącym trupom? Czy zostało w nich tyle energii nerwowej żeby zareagować na apel wyrzucenia swoich pasożytów, albo czy żydowska trucizna sparaliżowała ich ciała?
Jaka jest etyka relacji pasożyt-żywiciel? Czy jest niemoralna? Nie, dla pasożyta naturalne jest szukanie żywiciela na którym może się karmić, i naturalne jest by gospodarz próbował go usunąć. Żyd jest posłuszny Bogu kiedy spełnia swoją życiową misję bycia pasożytem, znalezienia i kontrolowania żywiciela. Taki jest sens jego własnej historycznej słuszności, jak sformułował to Trocki w Komunizmie, co doprowadziło Żyda do tego by uwierzył, że naprawdę był Narodem Wybranym, urodzonym by żyć z pracy innych, i przejmować ich dobra i ziemie.
To wszystko należy do niego
Obecnie Żyd uważa, że wszystko co posiada Goj pochodzi od pasożyta, że pasożyt przyniósł dobre życie ignoranckiemu gojowskiemu bydłu, dał mu kulturę, system monetarny i religię. Żyd uważa, że to on dał cel i kierunek życia Gojów, tresując Gojów by stali się jego niewolnikami, bo Żyd uważa, że ich jedyną rolą w życiu jest służenie mu. Dlatego Żyd uważa, że cała historia jest żydowską historią, jak twierdzi historyk Dubnow. Może mieć rację, o ile większość zapisanej historii to cykl wariacji na temat żywiciel – pasożyt.
Ale Dubnow i wszyscy inni żydowscy historycy nie chcą przyznać jednego, niszczącego wpływu pasożyta na gospodarza. A jeszcze to udowodniono w każdym przypadku, albo upadkiem odwiedzonego obecnością pasożyta gospodarza, albo wielkim renesansem kultury, nauki i potęgi gospodarza kiedy uda mu się pozbyć pasożyta, nawet na stosunkowo krótki czas.
Spójrzmy na Elżbietańską Anglię po wypędzeniu Żydów. Po kilku krótkich latach naród angielski tak rozkwitł jak nigdy wcześniej, ogromny rozkwit poezji, dramatu, badań świata i odkryć naukowych. Coke dał nam w tym okresie Prawo Powszechne, które stało się podstawą amerykańskiej konstytucji.
Spójrzmy na Amerykę sprzed 1860, kiedy kraj był w dużej mierze wolny od skażenia pasożytami, młody kraj który był nadzieją dla cywilizowanego świata. Spójrzmy na dzisiejsze Niemcy, gdzie według prawa zbrodnią jest wymienienie pasożyta z imienia, i porównajmy je z Niemcami w 1880. Współczesne Niemcy są krajem rozpaczy, bo pasożyt jeszcze raz zacisnął swoje macki na godpodarzu, przy pomocy obcych armii okupacyjnych, i zatruł każdą dziedzinę niemieckiego życia. Ale w 1880, całe Niemcy żyły, wielcy kompozytorzy pisali symfonie których słuchamy do dzisiaj, książę von Humboldt zdumiewał świat odkryciami naukowymi, a Goethe zdobywał sławę jako jedna z największych postaci w światowej filozofii.
Prawo natury
A zatem, musimy potwierdzić fundamentalne prawo natury. Jeśli żywiciel nie może usunąć pasożyta, stacza się w powolną wyniszczającą traumę choroby i śmierć. Jeśli może usunąć pasożyta, to szybko dochodzi do nowych wyżyn osiągnięć i dobrobytu.
Eustace Mullins

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/biologiczny-zyd-rozdzial-iii-ostatni-eustace-mullins-2015-01

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s